A+ A A-

Co się stało z kasą w MPGK – fakty

Kilka dni temu na facebookowym profilu ANONIMOWYCH KŁAMCÓW Krynica-Faktu pojawił się tekst, w którym autor (oczywiście anonimowy) lansuje tezę o „zaoszczędzonych środkach” pozostawionych w MPGK przez poprzedniego prezesa.

Wobec naszych wątpliwości co do prawdziwości wspomnianej tezy, postanowiliśmy dokładnie przyjrzeć się sprawie w oparciu o wiarygodne dokumenty.

Informacje jakie udało nam się uzyskać wprawiły nas w osłupienie!

 

Fakty:

Poprzedni prezes Andrzej Dobrzański objął stanowisko  1 marca 2013 roku.

W kasie Spółki  „zastał2mln 750 tys zł.

Ten sam prezes został odwołany z funkcji 29 listopada 2018 roku i w kasie Spółki

„zostawił” już tylko  902 tys zł.!

Jak łatwo policzyć za kadencji ”oszczędnego” prezesa konto MPGK uszczupliło się o kwotę 1 mln 847 tys zł.! (tylko w samych dwóch ostatnich latach o  1 mln 35 tys zł.)

Nie trzeba być wybitnym ekonomistą by jednoznacznie, ale  jednocześnie najbardziej jak można  łagodnie, stwierdzić, że to nie jest dowód oszczędności ! Inna sprawa, że posiadanie gotówki w kasie wcale nie jest oznaką dobrej kondycji firmy – pisaliśmy o tym http://krynica-fakty.pl/artyku%C5%82y/item/305-fakty-u-%C5%BAr%C3%B3de%C5%82,czyli-dariusz-re%C5%9Bko-o-kondycji-mpgk.html

 Jakim trzeba być zakłamanym, by w świetle powyższych  faktów pisać o  pozostawionych w Spółce „oszczędnościach”,  pozostawiamy  Państwa ocenie.

 

Jednocześnie wyniki finansowe MPGK z roku na rok były gorsze. W latach 2014-2017 prezes Andrzej Dobrzański doprowadził do 24-krotnego powiększenia straty netto przedsiębiorstwa! Za 2018 r. strata netto była jeszcze większa i wyniosła ponad 545 tys zł.

O sprawie pisaliśmy w Czasie Krynicy nr 6 z lipca 2018 r.:

Ostateczny dowód „świetnej” kondycji finansowej MPGK (za poprzedniego prezesa i burmistrza) daje pismo byłego prezesa Dobrzańskiego kierowane do ówczesnego burmistrza z lutego 2018 roku, w którym pan Dobrzański prosi o przedterminową zapłatę za fakturę, bo BRAKUJE mu pieniędzy na WYNAGRODZENIA dla pracowników!

Co wy na to ANONIMOWI KŁAMCY ?

My pozostawiamy to bez dodatkowego komentarza, bo  jest on w tej sytuacji zbędny.

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Radni udzielili burmistrzowi Piotrowi Rybie absolutorium i wotum zaufania. To było do przewidzenia bo obecny burmistrz (pomimo, że dopiero od ośmiu miesięcy na stanowisku) już okazał się dobrym gospodarzem. My skupimy się na kulisach towarzyszących tym rozstrzygnięciom.  

Przed głosowaniem sytuację w Gminie, w imieniu Komisji Rewizyjnej,  przedstawiała jej przewodnicząca Małgorzata Król – wieloletni Skarbnik Gminy Krynica-Zdrój. Przedstawiła Wniosek Komisji Rewizyjnej w sprawie absolutorium dla Burmistrza będący efektem wielomiesięcznych analiz wraz ze swoim komentarzem, jako osoby, (co nie podlega dyskusji) obecnie najbardziej fachowej w sprawach budżetowych Gminy Krynica-Zdrój. Pani Przewodnicząca w bardzo stonowanej formie przedstawiła okres rządów Dariusza Reśki nie zostawiając na nim przysłowiowej suchej nitki.

Komisja Rewizyjna w swoim pisemnym wniosku, bardzo szczegółowo przeanalizowała zwłaszcza planowanie i realizację inwestycji oraz realizację dochodów Gminy. Podkreślona została indolencja poprzedniej władzy na przykładzie budowy „na dziko”  ścieżki rowerowej Velo Krynica oraz rewitalizacji Góry Parkowej, gdzie sfałszowane dokumenty uniemożliwiły wykorzystanie dotacji unijnej. Dla Komisji Rewizyjnej oczywistym jest, że wyłączną winę za problemy ponosi ówczesny burmistrz Dariusz Reśko.

Stwierdzono jednoznacznie nieprawidłowości przy gospodarce odpadami skutkujące koniecznością dopłaty z budżetu ponad 200 tys. zł. Najprawdopodobniej poprzedni burmistrz Reśko bał się podnieść opłaty za śmieci przed wyborami zostawiając problem następcy!

Podkreślić należy, że cała Rada Miejska we wczorajszych głosowaniach zachowała się profesjonalnie, pomimo oczywistego dylematu. W kuluarach słyszane były opinie, że stopień stwierdzonych NIEPRAWIDŁOWOŚCI w 2018 r. był TAK DUŻY, że gdyby obecnie burmistrzem był Dariusz Reśko z pewnością NIE OTRZYMAŁBY ABSOLUTORIUM! Prawo jednak jest tak skonstruowane, że konsekwencje braku absolutorium ponieść musiałby obecny i niewinny nieprawidłowościom, Piotr Ryba.

 

Przypomnijmy, że Dariusz Reśko przekonywał wyborców, że mając mniejszość w Radzie Miejskiej Piotr Ryba, jeśli zostanie burmistrzem, nie będzie w stanie skutecznie rządzić. Okazało się, że Piotr Ryba jako burmistrz potrafi jednak przekonać większość Radnych do swoich pomysłów. Daje się zaobserwować, że większość Radnych zdaje sobie sprawę, co naprawdę jest dobre dla Krynicy. Gorączka wyborcza już opadła, wyborcy dali mandat do rządzenia zarówno Radzie jak i Burmistrzowi i tylko ścisła współpraca tych dwóch organów gwarantuje rozwój naszej gminy tak mocno wstrzymywany przez ostatnie osiem lat.

 

Dla zwolenników poprzedniej władzy, zwłaszcza spod szyldu ANONIMOWYCH KŁAMCÓW z facebookowego krynica-faktu, polecamy lekturę pełnej treści Wniosku Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej:

 

 

Burmistrz Ryba przechodzi do konkretów

Wreszcie burmistrz Piotr Ryba przedstawił konkretne działania inwestycyjne w naszej Gminie. W opublikowanym wczoraj wywiadzie podzielił się z mieszkańcami informacją zarówno  o rozpoczętych już inwestycjach, jak  i tych planowanych w najbliższym czasie. W tej chwili w realizacji są:

- remont alejek i oświetlenia w Parku Słotwińskim z budową tężni solankowej (zakończenie w lipcu 2019)

- remont drogi na Górę Parkową

- rewitalizacja Polany Janówka na Deptaku (udało się naprawić dokumentację i uzyskać      zgodę Marszałka na zmiany, bo to projekt z dotacją unijną).

Burmistrz zlecił także opracowanie dokumentacji technicznej amfiteatru na Deptaku, nowej szkoły w Bereście oraz modernizacji budynku po Gimnazjum i urządzeniu tam nowoczesnej biblioteki z czytelnią i muzeum.

Nie tylko miasto powoli przechodzi przemianę. Także w sołectwach rozpoczęto inwestycje. Projektowane są chodniki przy drogach na terenach Tylicza, Mochnaczki Wyżnej i Niżnej, Berestu i Muszynki. To bardzo dobra wiadomość, bo chodniki i zatoki autobusowe zdecydowanie poprawią bezpieczeństwo mieszkańców.

Burmistrz uzyskał także dotacje na remont drogi Źródlana oraz Halna (wykonanie jeszcze w tym roku) oraz na modernizację placu zabaw na Czarnym Potoku.

Pozyskał także środki na darmowy internet. W Krynicy i we wszystkich sołectwach będą montowane hot-spoty czyli punkty dostępu do bezpłatnego Wi-Fi. Zlecił również wykonanie projektów oświetlenia przy Motelu Orle w Piorunce oraz na Czarnym Potoku w kierunku Gondoli.

Z niecierpliwością czekamy na informacje o kolejnych inwestycjach w naszej Gminie.

Więcej w filmie: https://youtu.be/D_rs1mmd7LM

 

UWAGA!

Uzyskaliśmy informację, że aktualne wiadomości z naszej Gminy będzie można oglądać w Telewizji Kablowej na kanale 29 - BeskidTV

Polityczne podwyżki czynszów w Spółdzielni?

Dostaliśmy sensacyjną wiadomość: w Krynickiej Spółdzielni Mieszkaniowej szykowane są podwyżki czynszów.

W pierwszym momencie uznaliśmy to za wytwór bujnej wyobraźni  naszego informatora, jednak po analizie kilku faktów uznaliśmy, że trzeba sprawę wyjaśnić. Czy jest to działanie celowe, aby obciążyć nimi byłego  prezesa Piotra Rybę?

Trwa zmasowany atak na burmistrza Rybę ze strony jego przeciwników politycznych zarówno członków poprzedniego układu władzy jak i nowych pretendentów. Wiadomo, że każda forma "dowalenia" burmistrzowi spotyka się z entuzjazmem zarówno jednych jak i drugich. Mało tego, ostatnimi czasy daje się zauważyć swoisty sojusz tych sił, którego „zbrojnym orężem” jest facebookowy profil  ANONIMOWYCH KŁAMCÓW czytaj: krynica-faktu.

Wbrew logice i dostępnym dokumentom próbują udowadniać, że Prezes Ryba zadłużył Spółdzielnię co RZEKOMO musi doprowadzić do podwyżek czynszów.

Po naszych artykułach, w których, w oparciu o dostępne dokumenty, udowodniliśmy im kłamstwa (Spółdzielnia na koniec 2018 r. miała ZEROWE zadłużenie i 0,7 mln zł zysku netto) przyjęli  inną taktykę. W oparciu o wybiórcze dane udowadniają, że zadłużone są poszczególne nieruchomości i to musi doprowadzić do wzrostu czynszów. Sęk w tym, że to BZDURA!

Kto był na majowym Walnym Zgromadzeniu w Spółdzielni, ten słyszał tłumaczenia głównej księgowej, że ujemne salda na niektórych nieruchomościach (akurat omawiany był blok Wspólna 7) są wynikiem np. dużych terenów przynależnych do bloku i koszty koszenia, odśnieżania itp. są „z automatu” przypisywane do danej nieruchomości. Roboty te wykonują pracownicy Spółdzielni, którzy i tak dostają pensje, więc obciążenie kosztami ich pracy danego bloku jest tylko takim „zapisem papierowym”. Ta sama księgowa zapytana przez jednego ze spółdzielców czy będą w tym roku podwyżki odpowiedziała, że będą się starać by PODWYŻEK NIE BYŁO ! Jeżeli sytuacja Spółdzielni byłaby taka jak opisują ANONIMOWI KŁAMCY to padła by odpowiedź, że podwyżki są NIEUNIKNIONE. Nic takiego się nie stało a nikt chyba nie ma wątpliwości, że księgowa zna się na finansach Spółdzielni.

Szanowni Czytelnicy nie dajcie się zmanipulować, że podwyżki muszą być, bo to nieprawda. Zainteresujcie się sprawami Spółdzielni bo okaże się, że ktoś sięgnie do Waszych kieszeni tylko po to by dokuczyć byłemu już prezesowi.

Wkrótce napiszemy więcej o „ujemnych saldach nieruchomości” w oparciu o dokumenty.

W urzędzie fałszowali dokumenty by uzyskać dotację. Cz.2

Dzisiaj zaprezentujemy Państwu dalszą część dokumentów dotyczących sprawy dotacji unijnej na rewitalizację Góry Parkowej. Analiza urzędowych dokumentów, a więc mocnych dowodów, stawia całą sprawę w  zupełnie innym świetle niż opisywali hejterzy Piotra Ryby skrywający się na facebookowym profilu ANONIMOWYCH KŁAMCÓW pod nazwą Krynica-Faktu.

Poniżej prezentujemy dowody mogące sugerować, że w Urzędzie Miejskim wiedziano od co najmniej dwóch lat, że mogą być problemy z uzyskaniem dokumentów zezwalających na podpisanie umowy dotacji, a później umożliwiających prawidłową realizację projektu.

Krótkie kalendarium zdarzeń:

3 sierpnia 2017 r. Marszałek Stanisław Sorys ponagla wszystkich beneficjentów (w tym Krynicę-Zdrój), że w związku z wyborem projektu do dofinansowania należy podjąć PILNE działania w celu skompletowania wszelkich dokumentów niezbędnych do zawarcia umowy dotacji.

 

21 grudnia 2017 r. Dariusz Reśko prosi Marszałka o wydłużenie terminu dostarczenia niezbędnych dokumentów do zawarcia umowy dotacji o 30 dni.

26 stycznia 2018 r. Dariusz Reśko poprosił Marszałka o kolejne 60 dni.

27 marca 2018 r. Dariusz Reśko wysłał do Marszałka pismo w którym informuje, że posiada wszystkie dokumenty niezbędne do zawarcia umowy. Mało tego, były burmistrz osobiście podpisał oświadczenie, że pozwolenia budowlane obejmują CAŁY ZAKRES opisany w projekcie!

Szanowni Państwo, wyobraźcie sobie co prawdopodobnie działo się w tamtym okresie w krynickim Urzędzie Miasta. Jest koniec marca, za moment startuje kampania wyborcza, a Dariusz Reśko NIE MA SIĘ CZYM POCHWALIĆ! Strach w oczach burmistrza i przybocznych beneficjentów władzy. Nie można pozwolić by dotacja na Górę Parkową została utracona! Jednak by podpisać umowę dotacji i wykorzystać to w kampanii wyborczej potrzebne są dokumenty ze Starostwa Powiatowego o zezwoleniu na realizację CAŁEGO ZAKRESU projektu… Niestety dokumenty, którymi dysponował Dariusz Reśko były NIEWYSTARCZAJĄCE!

W tym momencie na scenę wchodzi pracownik urzędu – Inspektor ds. inwestycji gminnych – i za pomocą programów graficznych POPRAWIA te dokumenty (patrz cz.1) by Dariusz Reśko mógł przedłożyć je Marszałkowi, podpisać umowę dotacji i chwalić się skutecznością w kampanii wyborczej! Czy działał SAMODZIELNIE bez KONSULTACJI z przełożonymi? Możliwe, choć nieprawdopodobne. Czy Dariusz Reśko mógł nie wiedzieć o fałszowaniu dokumentów? Możliwe, choć mało prawdopodobne. Jeśli nie wiedział, to mogło by znaczyć, że KOMPLETNIE NIE PANOWAŁ nad pracą podległych urzędników.

Piotr Ryba podjął heroiczną próbę uratowania tej dotacji. Niestety, z powodów o których pisaliśmy w cz.1 było to niemożliwe. Umowa z Marszałkiem została rozwiązana. Kolejnym problemem był fakt, że na prace na Górze Parkowej był już wybrany Wykonawca. Na mocy postanowień umowy za  odstąpienie od niej Gminie groziła kara finansowa w wysokości 1 mln zł. Burmistrzowi Rybie udało się jednak zawrzeć bardzo korzystne dla Gminy porozumienie z Wykonawcą.

Teraz pałeczkę przejęła Prokuratura, która w dniu 14 maja 2019 r. wszczęła śledztwo w sprawie.

 

 

Chcieliśmy zwrócić Państwa uwagę jeszcze na jeden fakt. ANONIMOWI KŁAMCY zarzucali burmistrzowi Rybie, że zrezygnował z dotacji tylko dlatego, że pieniądze „załatwił” Dariusz Reśko.

Jeżeli tak by faktycznie było, to Piotr Ryba powinien był zgłosić sprawę do prokuratury tuż po uzyskaniu informacji o fałszowaniu dokumentów, czyli w grudniu 2018 r. Fakty są jednak takie, że zawiadomienie do prokuratury złożone zostało kilka miesięcy później, gdy zawiodły wszelkie próby ratowania sytuacji.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że źródłem wszelkich kłopotów był właśnie sposób ZAŁATWIANIA tej dotacji przez ekipę Reśki w obliczu nadchodzącej kampanii wyborczej.

W urzędzie fałszowali dokumenty by uzyskać dotację. Cz.1

 

Właśnie otrzymaliśmy materiały związane z fałszowanymi dokumentami przy okazji ubiegania się o dotację na modernizację Góry Parkowej. Z dokumentów jasno wynika, że odpowiedzialnym za całe zamieszanie skutkujące brakiem dofinansowania ponosi poprzedni burmistrz Dariusz Reśko wraz ze swoimi urzędnikami. Mało tego, próba wykorzystania tej dotacji byłaby niebezpieczna zarówno dla Gminy jak i obecnej ekipy rządzącej Krynicą. Burmistrz Piotr Ryba podjął w tych okolicznościach trudną, ale jedyną słuszną decyzję o rozwiązaniu umowy dotacji.

Ale po kolei.Afera wybuchła podczas przekazywania projektu do realizacji z Wydziału Inwestycji do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego, kilka dni po objęciu urzędu burmistrza przez Piotra Rybę. Przejmujący, czyli dyrektor Tomasz Demkowicz z Wydziału GKiOŚ w trakcie tych czynności powziął informację, że kluczowe dokumenty projektu zostały PRZEROBIONE przez pracownika Wydziału Inwestycji (IPP). W tych okolicznościach realizacja projektu byłaby niezgodna z prawem i narażałaby pracowników na odpowiedzialność karną, dlatego dyrektor Demkowicz odmówił realizacji polecenia służbowego czyli realizacji inwestycji przez Wydział GKiOŚ.

Niezwłocznie przystąpiono do analizy sytuacji i próby ratowania dotacji. Postanowiono, że burmistrz poprosi Marszałka o wydłużenie terminu realizacji, by mieć czas poprawić dokumentację, którą sfałszowano.

Jak zaplanowano tak zrobiono. 14 grudnia 2018 r. burmistrz poprosił Marszałka o wydłużenie o rok terminu, a Marszałek w odpowiedzi z 4 stycznia 2019 r. wyraził na to zgodę.

Do tego momentu wydawało się, że uda się ugasić pożar w zarodku i zrealizować roboty przy wsparciu dotacji z UE. Niestety, im dalej w las, tym więcej drzew. Kolejne rozmowy u Marszałka i własne analizy doprowadziły do sytuacji, gdzie wątpliwości zaczęły mnożyć się w tempie błyskawicznym. Teraz już nie zadawano sobie pytania jak sytuację ratować, tylko czy to jest w ogóle możliwe. Została zlecona opinia prawna czy fakt sfałszowania dokumentów potrzebnych do podpisania umowy dotacji da się naprawić. Opinia niestety była jednoznaczna – NIE DA SIĘ!

Dalsze brnięcie w to inwestycyjne bagno doprowadzić mogłoby do całkowitego zablokowania WSZELKICH dotacji dla Gminy na 3 lata. Nikt o zdrowych zmysłach tego by nie zrobił. Nie zrobił tego Piotr Ryba podejmując bardzo trudną, ale słuszną  decyzję o rozwiązaniu umowy dotacji. W „nagrodę” za działanie dla dobra Gminy stał się obiektem ataków miłośników poprzedniej władzy, obecnie skupionych w doborowym towarzystwie ANONIMOWYCH KŁAMCÓW spod szyldu krynica-faktu.

W następnych odcinkach będzie o kulisach umowy o dotację i działaniach prokuratury w sprawie fałszowania dokumentów.

Artykuły wszystkie

Najnowsze komentarze

Licznik

662572
Dzisaj
Wczoraj
W tym tygodniu
Zeszły tydzień
This Month
Last Month
All days
103
161
1191
207469
4967
9175
662572
Your IP: 18.206.241.26
Server Time: 2019-07-20 20:46:39

Copyright © krynica-fakty.pl