A+ A A-

Spółdzielnia cd

Artykuł na temat wtargnięcia polityki do Spółdzielni Mieszkaniowej spowodował  wielkie poruszenie wśród hejterów  Piotra Ryby.  Przy okazji oberwało się naszej redakcji  za ukazanie innego punktu widzenia  niż chcą hejterzy.  Przy okazji anonimowi  komentatorzy  spod znaku facebookowego konta krynica-faktu dopuścili się kolejnego ORDYNARNEGO KŁAMSTWA. Otóż stwierdzili publicznie, że Piotr Ryba jako Prezes zadłużył Spółdzielnię Mieszkaniową.  Poniżej przedstawiamy dowody, że jest zupełnie inaczej.

W związku z tym kłamstwem pozwolimy sobie teraz na wycieczkę do prowadzących profil facebookowy krynica-faktu twierdząc stanowczo, że JESTEŚCIE KLAMCAMI. Każdy człowiek honoru podałby redakcję do sądu cywilnie albo karnie, jeżeli te słowa są nieprawdą. Mamy jednak dziwne przekonanie,  że do sądu nikt nas nie zaprosi.

Wróćmy teraz do twardych dowodów obrazujących świetną kondycję finansową Spółdzielni Mieszkaniowej. Zarząd Spółdzielni opracowuje i publikuje na stronie internetowej sprawozdanie finansowe w którym jest wiele informacji, w tym również o zadłużeniu.

 W poszczególnych pozycjach napisano, że na koniec 2018 r. zobowiązania Spółdzielni:

- długoterminowe (powyżej 5 lat), w tym kredyty i pożyczki, wynoszą 0,00 zł.

- kredyty i pożyczki krótkoterminowe = 0,00 zł

- emisja dłużnych papierów wartościowych = 0,00 zł

- inne = 0,00 zł

- z tytułu podatków, ceł, ubezpieczeń = 0,00 zł

- z tytułu wynagrodzeń = 0,00 zł

Z dokumentu wynika, że zadłużenie na koniec 2018 r. wynosi 0 (ZERO) zł! O jakim zadłużeniu opowiadali hejterzy pana Ryby?  Widać, że jest im pilnie potrzebny kurs czytania dokumentów ze zrozumieniem.  I takim ludziom marzy się sprawne rządzenie Spółdzielnią czy Gminą. Dramat!

Teraz jeszcze słów kilka o kondycji finansowej Spółdzielni. W Sprawozdaniu Finansowym za 2018 r. znajduje się kilka wskaźników opisujących kondycję firmy z objaśnieniami:

Wskaźnik Bieżącej Płynności Finansowej = 1,51

Wskaźnik informuje o zdolności przedsiębiorstwa do terminowego regulowania zobowiązań krótkoterminowych w oparciu o aktywa bieżące. Optymalny poziom wskaźnika jest pomiędzy 1,2 – 2,0

Wskaźnik Płynności Przyspieszonej = 1,32

Wskaźnik pokazuje stopień pokrycia zobowiązań krótkoterminowych aktywami o dużym stopniu płynności . Minimalna, ale jeszcze satysfakcjonująca wartość wskaźnika to 1,0.

Wskaźnik Gotówkowego Pokrycia Zobowiązań = 1,44

Wskaźnik ten najbardziej surowo ocenia możliwości firmy w zakresie płynności i powinien wynosić powyżej 0,5

Wskaźnik ROA (Rentowności Aktywów) = 0,0356

Im wyższy wskaźnik tym lepsza kondycja finansowa firmy. Wskaźnik dla Spółdzielni Mieszkaniowej zwiększył się z poziomu 0,0052 w 2015 r. do 0,0356 w 2018 r. a więc jest SZEŚCIOKROTNIE lepszy!!!

 

Jak widać wszystkie wskaźniki są na bezpiecznych poziomach i dowodzą, że sytuacja finansowa Spółdzielni Mieszkaniowej za rządów Piotra Ryby była ZNAKOMITA!  i z roku na polepszała się.

Tak właśnie w prosty i obiektywny sposób pokazać można rzeczywistą sytuację finansową Spółdzielni Mieszkaniowej. Wystarczy odrobinę dobrej woli i poświęcenia czasu na znalezienie, nawet w  Internecie, dostępnych dokumentów. Hejterom pana Ryby albo się nie chciało, albo kłamali z premedytacją.  

Kolejny artykuł o Spółdzielni Mieszkaniowej poświęcony będzie dalszym rozważaniom na temat sytuacji finansowej. Spróbujemy również znaleźć odpowiedź na pytanie  czy spółdzielcom grożą podwyżki czynszów.

Redakcja

Polityka zawitała do Spółdzielni Mieszkaniowej

Sytuacja w Krynickiej Spółdzielni Mieszkaniowej rozpala krynicką społeczność z powodu zalewu „hejtu” na byłego prezesa Piotra Rybę. Hejt, oczywiście anonimowy, sugeruje, że Prezes Ryba doprowadził Spółdzielnię na skraj upadku, że jest ogromne zadłużenie i że cała ta sytuacja doprowadzi do nieuchronnych podwyżek czynszów. Pisząc ten artykuł zebrałem materiały dostępne na internetowej stronie Spółdzielni http://www.krynickasm.pl, wykonałem kilka telefonów i stawiam tytułową tezę:  Polityka zawitała do Spółdzielni Mieszkaniowej. W roli głównej występują przeciwnicy Piotra Ryby znani jeszcze z ostatniej kampanii wyborczej oraz obecny Prezes Spółdzielni Jakub Laurosiewicz. Okoliczności związane z przebiegiem Walnego Zebrania Członków Spółdzielni sugerują, że między nimi zawiązał się swoisty pakt wymierzony przeciwko panu Rybie. Co mogło być powodem tak egzotycznej koalicji niedawnych przeciwników politycznych (pan Laurosiewicz był kandydatem do Rady Miasta z listy Piotra Ryby)?

Cofnijmy się w czasie do kampanii wyborczej. Piotr Ryba, powszechnie uważany za dobrego Prezesa obiecuje, że pomoże znaleźć następcę po wygraniu wyborów na burmistrza. Po wyborach wspiera starania  pana Laurosiewicza o fotel Prezesa. Udało mi się ustalić, że Piotr Ryba postawił wtedy twardy warunek, że pan Laurosiewicz niezwłocznie rezygnuje z zarządzania Sanatorium ZGODA przy ul. Piłsudskiego w Krynicy by na 100% poświęcić się pracy na rzecz Spółdzielni. Pan Laurosiewicz miał ponoć przystać na ten warunek jednak okazało się, że pan Jakub do dnia dzisiejszego zarządza ZGODĄ. To miało powodować irytację Piotra Ryby który stoi na stanowisku, że nie da się pogodzić takich dwóch funkcji bez szkody dla Spółdzielni. Prawdopodobnie na tym tle doszło do obserwowanej sytuacji na Walnym Zgromadzeniu Spółdzielców gdzie pan Laurosiewicz ostentacyjnie głosował przeciwko zasiadaniu Piotra Ryby w prezydium Walnego Zgromadzenia. Ba, w świetle oskarżeń o złą sytuację finansową spółdzielni nawet nie poproszono pana Ryby o jedno zdanie komentarza! Przebieg Walnego wyglądał na starannie zaplanowany, a jego wynik był z góry ustalony.

Opinii publicznej próbuje się wmówić, że brak absolutorium było spowodowane rzekomymi złymi wynikami finansowymi Spółdzielni i rzekomym zadłużeniem. Ale ja wiem swoje! Została zawiązana egzotyczna koalicja przeciwników Piotra Ryby tylko po to żeby rozgrywać to POLITYCZNIE. Myślę, że spółdzielcy niedługo zorientują się że zostali ordynarnie OSZUKANI. Poniżej trzy argumenty przemawiające za moją teorią:

 

Argument nr 1

Najlepszym wyznacznikiem kondycji finansowej przedsiębiorstwa są jego wyniki finansowe. Zarząd Spółdzielni na swojej stronie internetowej publikuje sprawozdanie finansowe za każdy rok działalności. Dostępne są sprawozdania za lata 2010-2018. Dla zobrazowania zamieszczam skany rachunku zysków i strat oraz wynik finansowy netto z ostatnich pięciu lat wg stanu na 31 grudnia każdego roku (patrz tabela).

 

Analiza w.w. danych  jednoznacznie wskazuje, że w czasie prezesowania Piotra Ryby Spółdzielnia była w bardzo dobrej kondycji  finansowej i z roku na rok zwiększała ZYSK netto!!! Czego chcieć więcej? Każdy właściciel firmy marzy o takich wynikach!

 

Argument nr 2

Na Walnym Zebraniu Spółdzielców, oprócz absolutorium dla członków Zarządu, głosowano również nad Sprawozdaniem Zarządu za 2018 r. i Sprawozdaniem Finansowym za 2018 r. Oczywistym jest, że na fali rzekomego niezadowolenia z wyników finansowych Spółdzielni te dwa dokumenty również powinny zostać odrzucone w głosowaniu a tymczasem przyjęte zostały niemal JEDNOGŁOŚNIE!

Argument nr 3

Jakub Laurosiewicz - obecny Prezes Spółdzielni, przed objęciem stołka był od sześciu lat w Radzie Nadzorczej Spółdzielni. Ba, był nawet PRZEWODNICZĄCYM tej Rady! W przypadku złych wyników finansowych ON jako organ nadzorczy w stosunku do Zarządu byłby co najmniej WSPÓŁWINNY. I również na niego powinna wylać się fala niezadowolenia skutkująca brakiem absolutorium. Jednak Jakub Laurosiewicz uzyskał absolutorium niemal JEDNOGŁOŚNIE!

Więcej o sytuacji w Spółdzielni wkrótce.

 

 

 

 

 

 

 

Świat oglądany z daleka wygląda inaczej niż ten widziany z bliska. To wyświechtany komunał, ale jakże dobrze oddaje rzeczywistość. Wnioski z obserwacji spraw krynickich z perspektywy Kanady, są mam nadzieję wolne od emocji, które w Krynicy wcale nie opadły po wyborach.

Obserwuję frontalny atak na burmistrza Piotra Rybę. Żeby było jasne jestem zwolennikiem krytyki władzy (bo brak krytyki rozleniwia) pod warunkiem, że jest merytoryczna. Burmistrz trochę oddał przeciwnikom pola jeśli chodzi o przekaz medialny, co powoduje jednostronność przekazu. Moim zdaniem burmistrz Ryba powinien częściej komunikować się z mieszkańcami i cierpliwie tłumaczyć sytuację jaką zastał po wyborach. Bo w dzisiejszych czasach nie wystarczy mieć rację, trzeba ją jeszcze umiejętnie „sprzedać”.

Planowałem sobie, że po powrocie do kraju wznowię swą aktywność dziennikarską od relacjonowania tegorocznego Festiwalu im. Jana Kiepury, jednak obserwując tą falę „hejtu”, która wylewa się na skądinąd pracowitego burmistrza, postanowiłem zacząć już teraz. Nie chodzi o to, że ja wyznaczyłem sobie zadanie bycia jego PR-owcem. Co to, to nie!

Będę, jak zresztą robię to od początku swojej działalności dziennikarskiej, przedstawiał wyłącznie fakty poparte dokumentami z krótkim objaśnieniem i komentarzem.

Wszystkie artykuły pojawiające się na mojej stronie internetowej i w biuletynie „Czas Krynicy” są mojego autorstwa bądź współautorstwa, a w przypadku materiałów nadesłanych posiadają moją akceptację przed opublikowaniem.

Wspominam o tym dlatego, że biorę pełną odpowiedzialność, cywilną i prawną, za publikowane treści. Moje dane są ogólnodostępne i osoba, która uważa się za pokrzywdzoną ma możliwość dochodzenia swoich praw. Zupełnie odwrotnie jest w przypadku „hejtu” na obecnego Burmistrza Rybę. Jest to „hejt” anonimowy bo jego autorzy wiedzą, że pisząc nieprawdę wpadliby w objęcia Temidy.

Moja rada dla zwolenników informacji podawanych przez „hejterów”: poproście o podanie personaliów autora czy autorów. Jeżeli są uczciwi i piszą prawdę to bez problemu podadzą. Czyż nie?

Obserwując z oddali Krynicę uważam, że obecnie głowy mieszkańców rozpala głównie sprawa fałszowania dokumentów związanych z uzyskaniem unijnej dotacji na Górę Parkową, sytuacja w Spółdzielni Mieszkaniowej, co dalej z krynickim hokejem i jakie inwestycje planuje burmistrz Ryba.

Jak tylko zdobędę dokumenty postaram się przybliżyć Państwu te sprawy.

 

Na razie pozdrawiam

Andrzej Dudycz

 

 

W dniu 4 stycznia 2019 r. odbyła się konferencja prasowa burmistrza Piotra Ryby i dyrektor CK Julii Dubec-Dudycz na temat sytuacji w Centrum Kultury ze szczególnym uwzględnieniem rozliczenia 52 Festiwalu im. Jana Kiepury.

Materiał video z konferencji: http://krynica.tv/aktualnosci/krynica-prokuratorskie-przesluchania,-podejrzane-umowy-i-milionowy-dlug-burmistrz-przedstawil-wyniki-audytu-wideo.html?fbclid=IwAR2ZI5v3R52aJZwQo1u1y0DQ7Xy8lOv9q_lbvNew-kkuE1o4BL1cAPb8es8

O katastrofalnej sytuacji krynickiego Centrum Kultury pod rządami ekipy Dariusza Reśki pisaliśmy już wielokrotnie, m.in. w artykule dostępnym pod linkiem: http://krynica-fakty.pl/artyku%C5%82y/item/309-fakty-u-%C5%BAr%C3%B3de%C5%82,-finanse-centrum-kultury,- czyli-amnezja-dariusza-re%C5%9Bki.html

Jeszcze w 2015r. Centrum Kultury osiągnęło zysk w wysokości niemal 240 tys.zł, jednak to był ostatni dobry rok dla kulturalnej placówki. W 2016r. pojawiła się strata w wysokości 380 tys.zł, powiększona w 2017r. do kwoty 710 tys.zł! Wydawało nam się wtedy, że CK sięgnęło finansowego dna, jednak czas pokazał jak bardzo zabrakło nam wyobraźni. Wygrane wybory przez Piotra Rybę pozwoliły odsłonić całą prawdę o kondycji Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju. Okazało się, że strata za rok 2018 r. wynieść może około 3 mln.zł!!!

Wojciech Król, główny architekt aktualnej kondycji CK, dzień przed objęciem rządów przez nową ekipę, odszedł z pracy w porozumieniu z Dariuszem Reśką. Druga ważna postać – kierownik Jan Boligłowa – po serii niewygodnych pytań na temat finansów CK również odszedł z pracy.

Skala odkrytych nieprawidłowości w CK jest tak duża, że burmistrz Piotr Ryba i dyrektor CK Julia Dubec-Dudycz zmuszeni byli zawiadomić Regionalną Izbę Obrachunkową oraz Prokuraturę Rejonową.

Artykuły wszystkie

Najnowsze komentarze

Licznik

727234
Dzisaj
Wczoraj
W tym tygodniu
Zeszły tydzień
This Month
Last Month
All days
74
166
638
272187
74
8450
727234
Your IP: 3.226.243.36
Server Time: 2020-04-01 04:34:37

Copyright © krynica-fakty.pl