A+ A A-

Fakty u źródeł czy propagandowy mit

       Z datą 5 kwietnia 2012 r. pojawił się kolejny już 5nr. Biuletynu informacyjnego gminy Krynica-Zdrój pt.”Fakty u źródeł”.        Redaktorem naczelnym tego biuletynu został tzw. doradca burmistrza Sławomir Czarnecki również świeżo upieczony dr nauk.       
      Zarówno sam tytuł biuletynu jak i słowo wstępne burmistrza w pierwszym biuletynie z września 2011 r. zapowiadały przekaz rzetelnych i prawdziwych informacji. Cytat z wypowiedzi burmistrza :    „chcemy, aby Państwa (czytelników biuletynu) opinia na temat działalności krynickiego samorządu oparta była na informacjach prawdziwych i przekazywanych w sposób rzetelny. Pragniemy poddawać ocenie mieszkańców nasze osiągnięcia…”   
        Z tej deklaracji burmistrza najbardziej aktualna okazała się ostatnia część cytatu czyli tzw. „nasze osiągnięcia”. W biuletynach bowiem co rusz można niemal w każdym kolejnym numerze znaleźć sformułowania typu; „…jedną z przedwyborczych obietnic obecnego burmistrza było zdecydowane poprawienie sytuacji w tym zakresie”, „…burmistrz postanowił to zmienić”, „Miło nam poinformować że burmistrz Dariusz Reśko postanowił, iż zapraszając  w przyszłości artystów do Krynicy będzie się starał uwzględnić oczekiwania samych mieszkańców”. Szkoda tylko, że nie widać tego w kontekście obecnej afery z festiwalem kiepurowskim.
         Szczytowym jednak przykładem kreowania tzw. osiągnięć burmistrza w biuletynie było sformułowanie zamieszczone przy informacji  o rankingu gmin małopolskich 2011r. w którym gmina Krynica Zdrój zajęła pierwsze miejsce w Małopolsce.
         Informację tą natychmiast skomentowano następującym stwierdzeniem, cyt.”Ranking pokazuje, że zapowiedzi składane na początku kadencji przez burmistrza Reśkę, dotyczące poprawy wizerunku Krynicy nie były gołosłowne”.
         Sęk jednak w tym, że ranking ten rzeczywiście ogłaszany jest w danym roku (w tym przypadku 29 września 2011r.) ale powstaje w oparciu o pełne dane statystyczne roku poprzedzającego czyli 2010, a p. Reśko nie był pracownikiem samorządowym od sierpnia 2009 r. i tym bardziej w roku 2010 gdzie gmina Krynica Zdrój zdobyła kolejne unijne dotacje (na budowę parku sportowo-rekreacyjnego Czarny Potok i na rewitalizację Deptaku) i nie mógł mieć żadnego udziału w tym sukcesie, bowiem burmistrzem został dopiero 14 grudnia 2010r.!
        Informację o tym rankingu można łatwo sprawdzić na łamach gazety „Dziennik Polski” z tego okresu,patrona medialnego rankingu oraz na stronie internetowej organizatora rankingu MISTiA Kraków.
        Dezinformacyjną i manipulacyjną rolę biuletynu można zauważyć  także w biuletynie nr 1 przy tzw. ocenie gospodarki budżetowej gminy w latach 2002-2010  gdzie informowano, że gmina krynicka nie pozyskuje unijnych środków i zajmuje przedostatnie miejsce pod tym względem wśród gmin powiatu nowosądeckiego.
       W rzeczywistości gmina Krynica-Zdrój zajęła w 2010r.trzecie miejsce wśród   gmin małopolski a w powiecie należała do najlepszych zajmując pierwsze miejsce w 2008r i w 2010r,a w 2009 trzecie miejsce (dane : Fundacja Sądecka i PWSZ w Nowym Sączu).
      No cóż, wydaje się, że burmistrz Reśko lubi splendor i to za wszelką cenę, nawet wprowadzając w błąd mieszkańców w kampanii wyborczej i w swoim blogu internetowym przypisując sobie przygotowanie programu wodno-ściekowego gminy. Tymczasem to nie On ale zespół wielu ludzi utworzony z pracowników Urzędu pod  kierunkiem poprzedniego burmistrza, a  na koniec firma krakowska „Polinwest” były autorami wniosku opracowywanego od 2004r zgodnie z długotrwałymi procedurami unijnymi, który zakończył się sukcesem.  Pan Reśko zgodnie z wolą poprzedniego burmistrza został tylko jednym z jego pełnomocników.
     W życiu zazwyczaj ludzie mający kompleksy z braku własnych sukcesów przywłaszczają sobie cudze zasługi.
     Przeglądając natomiast ostatni 5 nr biuletynu „Fakty u źródeł” nie sposób odnieść wrażenie, że to kolorowy pełen fotek świerszczyk roznoszony na dodatek w godzinach pracy przez pracowników Urzędu na koszt gminnego podatnika.
      Trudno inaczej ocenić wartość tego pisemka na kredowym papierze, w którym informacje na stronach 2,3 i 4 są powtórzeniem tych samych informacji, które już raz podawano w numerze  grudniowym 2011 biuletynu na stronach 3,4 i 5.
       Na powtarzanie szkoda papieru i lepiej było by gdyby szczerze przedstawiono na przykład informacje tak bulwersujące wszystkich mieszkańców na temat odwołania 30 jubileuszowego festiwalu kiepurowskiego!
       Na dodatek większość po raz drugi przedstawianych inwestycji zwłaszcza drogowych jest sugestią wprowadzającą w błąd czytelnika.
       Nie są to bowiem nowe inwestycje gminne czyli niejako zasługa władz gminnych a są to konsekwencje realizacji programu wodno-ściekowego. Odbudowa nawierzchni ulic to następstwo wymiany starych sieci kanalizacyjnych, wodociągowych i burzowych, która wymagała najpierw rozkopania ulic a po wymianie sieci co logiczne ich odbudowy.
       Ta odbudowa nawierzchni to nic innego jak przewidziana i uwzględniona w programie wodno-ściekowym konieczność i kolejność rzeczy a nie inwestycyjny gest władz gminy dla mieszkańców.
      Mieszkaniec Krynicy zapewne chętnie chciałby się natomiast dowiedzieć na łamach biuletynu jakie nowe inwestycje przygotowuje burmistrz poza przygotowanymi przez poprzednika.
     Jaką np. dokumentację przygotowała gmina by znaleźć się wśród nowych przewidzianych do finansowania projektów unijnych w latach 2014-2020. Do końca 2012 roku Urząd Marszałkowski przygotowuje wstępną listę takich projektów także z regionu sądeckiego i te gminy które będą przygotowane mogą liczyć na dofinansowanie unijne, a czas szybko biegnie.  

                                            RED.

Charytatywny koncert "artysty" skazanego prawomocnym wyrokiem pod patronatem Burmistrza!

Czy władze miasta i Pan burmistrz nie czytają gazet?

Czy Pan burmistrz wie, kogo zaprasza?

Czy Peja to właściwy IDOL dla naszej młodzieży?

Kogo teraz pseudo artysta namówi do bijatyki i z kim?  

Kto wrzuci do puszek pieniądze - fani Pei?

Czy to pedagogiczne?

Bylejakość i tandeta to ogólnie dziś proponowana oferta kulturalna w kraju. Wprawdzie są jeszcze miejsca, gdzie się organizuje imprezy na wyższym poziomie, niestety coraz rzadziej. Do niedawna taka mekką wyższej kultury była właśnie Krynica, lecz od pewnego czasu zaczyna i tu dominować bylejakość i tandeta. Imprezy robione przez Urząd w zeszłym roku zdominowane zostały przez mało ambitne koncerciki pseudo gwiazd jak np. Szpak i tym podobne. No cóż gawiedź się też musi rozerwać... prawda ?

A ten rok zapowiada się jeszcze gorzej, brak oferty dla bardziej wymagających słuchaczy, a dopełnieniem jest proponowany koncert rapera Pei. Nic nie mam przeciwko rapowi - no może to nie moja bajka, ale proponowany artysta to już szczyt... Rozumiem ideę koncertu i jego przesłanie, ale czy już w tym kraju nie ma innych artystów? To przykre, że schodzimy do takiego poziomu. Miasto-kurort z przedwojenną tradycją. Muszę z przykrością przyznać, że nawet za PRL-u w tym mieście  bardziej dbano o kulturę i jej poziom niż obecnie.

I na koniec pewna rada dla rządzących: nie liczcie na to, że tym zatrzymacie emigrację młodych ludzi. No może pojedyncze jednostki na poziomie Pei i  bez cenzusu.  

Miasto umiera, bo władza umie się tylko chwalić, a jak co do czego, to nie ma pomysłu  - wszystko musi być trendy.  Więc będzie - a ostatni zgasi światło.

 RED.

 

 

 

Czytelnicy w prasie a internauci na portalach internetowych przeżywali nie lada emocje w okresie przedświątecznym. Emocji tych zwłaszcza mieszkańcom Krynicy wcale nie dostarczały zbliżające się Święta Wielkanocne głęboko zakorzenione w naszej tradycji, ale wydarzenia, które spadły jak przysłowiowy grom na mieszkańców kurortu.

Ku zdumieniu i niedowierzaniu wszystkich Kryniczan, właścicieli hoteli i pensjonatów pojawił się komunikat Pana Dyrektora Bogusława Kaczyńskiego mówiący, że z przyczyn finansowych, braku zainteresowania wsparciem finansowym ze strony władz samorządowych Krynicy 30 jubileuszowy Europejski Festiwal im. J. Kiepury nie odbędzie się w tym roku w Krynicy a w przyszłości będzie się odbywał w innej miejscowości.

W ślad za tym komunikatem internetowym pojawiły się zarówno w internecie jak i prasie  obarczające się wzajemnie zarzutami stanowiska i wyjaśnienia burmistrza Krynicy i Dyrektora Kaczyńskiego. Jedna z gazet trafnie je zatytułowała jako „Operetkowe zagrywki pod Górą Parkową”.

Burmistrz Krynicy p. Reśko jako dobrze wychowany - jak sam mówi o sobie - czuje się obrażony i szantażowany. Z kolei Pan Bogusław Kaczyński wieloletni organizator festiwalu mówi, że po raz pierwszy spotkał się z taką nonszalancją i arogancją burmistrza Krynicy.

Abstrachując od tego polemicznego sporu, który dopiero się zaczął warto w tym miejscu przedstawić kilka uwag na temat festiwalu kiepurowskiego.

Impreza ta przez 29 lat odbywała się w Krynicy przez tydzień a od roku 2003 jako 2 tygodnie codziennych koncertów z udziałem artystów, teatrów muzycznych, orkiestr symfonicznych w tym zagranicznych. Mimo, że nie wszyscy jesteśmy wielbicielami tego gatunku muzyki klasycznej, opery czy operetki przyznać musimy, że impreza ta przyciągała za sobą radio, prasę i telewizję a słowo Krynica za pośrednictwem tych mediów szło w świat. Transmisję festiwalu za pośrednictwem TVP 2 i TV Polonia oglądano nawet w Kanadzie, USA i Australii.

Trudno sobie wyobrazić lepszą promocję Krynicy. Na festiwal na okres 2 tygodni a nawet dłużej przybywali festiwalowi wielbiciele w liczbie co najmniej kilkuset bo większość publiczności festiwalowej zawsze stanowili nie mieszkańcy a goście przyjezdni, którzy obok artystów zapełniali krynickie hotele, pensjonaty, odwiedzali krynickie kawiarnie i zostawiali tu nie małe pieniądze.

Przyciągał ich sam B. Kaczyński. Swoimi codziennymi relacjami na temat niepowtarzalnego uroku uzdrowiska na antenie radia i telewizji zachęcając gości do przyjazdu i na festiwal i do pięknej Krynicy.

Trudno sobie wyobrazić, że tej imprezy już nie będzie a wszystko na to wskazuje, bo polemiczny i nie ugodowy ton burmistrza w komentowaniu sprawy festiwalu nie jest najwłaściwszą dyplomacją w ratowaniu tej tak promującej Krynicę imprezy.

Stanowisko takie jeszcze bardziej usztywnia Bogusława Kaczyńskiego, którego można nawet nie lubić, ale jego artystyczną i medialną pozycję oraz zasługi festiwalowe uznać należy. Nie można też zarzucić mu, że zarabia na festiwalu bo 2 tygodniowy festiwal jak każdy inny dużo kosztuje, a kultura w naszym kraju nie jest wystarczająco finansowana przez państwo.

Deklarowany udział finansowy miasta jest też niestety nie wystarczający bo w poprzednich latach władze samorządowe Krynicy przeznaczały znacznie więcej na potrzeby festiwalu. Na dodatek z powodzeniem angażowały się w pozyskiwanie sponsorów wśród  dużych firm lub np. koncernów energetycznych.

Cóż, trudno będzie się pogodzić - jeśli się tak stanie – że festiwalu nie będzie, a na pewno nie zastąpi go inna formuła tej imprezy, którą burmistrz obiecuje.

Trudno sobie też wyobrazić, że dorówna ona medialnie i promocyjnie dotychczasowemu festiwalowi bo za 123 tysiące zł., które miasto przeznaczyło na tegoroczny festiwal, można jedynie zrobić jeden koncert na deptaku.

Cóż zostało nam jeszcze Forum Ekonomiczne, ale wraz z utratą festiwalu traci Krynica, tracimy my wszyscy!

Andrzej Dudycz

Dostęp do rzetelnej i obiektywnej informacji gwarantują w naszym kraju takie akty prawa jak „Prawo prasowe” czy „Prawo dostępu do informacji publicznej”.

Informacja publiczna to również prawo naszych mieszkańców, naszej lokalnej społeczności i naszych Gości do wyrażania naszych własnych opinii, ocen, a nawet krytyki na temat decyzji czy działań mających wpływ na nasze żywotne interesy, potrzeby lokalne i oczekiwania.

Taką potrzebę utworzenia niezależnego lokalnego Forum informacji wielokrotnie sygnalizowali mieszkańcy Krynicy-Zdroju i Gminy. Ich zdaniem istnieje pilna potrzeba zapewnienia mieszkańcom niezależnej i obiektywnej debaty obywatelskiej na temat kluczowych i żywotnych dla Krynicy i jej mieszkańców spraw, jak choćby na temat szokującej ostatniej informacji o rezygnacji po blisko 30 latach z dalszej organizacji największej imprezy kulturalnej tak skutecznie promującej nasz kurort, czyli Festiwalu Kiepurowskiego.

Według naszych mieszkańców ani informator Urzędu Miejskiego ani wystąpienia burmistrza w telewizji internetowej emitowanej też za pośrednictwem telewizji kablowej nie spełniają społecznych oczekiwań. Dlatego też wychodząc naprzeciw tych potrzeb mieszkańców uruchomiamy tą internetową platformę alternatywnej, publicznej i poważnej debaty obywatelskiej na tematy naszych lokalnych spraw i potrzeb.

Zapraszamy wszystkich mieszkańców do udziału w tworzeniu tego lokalnego forum informacji.

Z poważaniem Redakcja

Artykuły wszystkie

Najnowsze komentarze

Licznik

699837
Dzisaj
Wczoraj
W tym tygodniu
Zeszły tydzień
This Month
Last Month
All days
1596
201
2530
243549
2530
7166
699837
Your IP: 100.26.176.182
Server Time: 2019-12-05 21:38:51

Copyright © krynica-fakty.pl