A+ A A-


Koniec kariery z-cy burmistrza Tomasza Wołowca

Trzęsienie ziemi w Krynicy - dosłownie i w przenośni. W dniu dzisiejszym burmistrz Dariusz Reśko zdymisjonował swojego zastępcę Tomasza Wołowca. Wiadomość z pozoru zaskakująca, jednak dla uważnych obserwatorów krynickiej polityki była do przewidzenia.

Czy odwołanie zastępcy burmistrza może mieć związek z wizytą funkcjonariuszy w Urzędzie Miasta i w prywatnym mieszkaniu Tomasza Wołowca, gdzie podczas rewizji dokonano zajęcia komputerów?

W poprzednim artykule informowaliśmy Państwa również o prowadzonym śledztwie w sprawie korupcji w związku z pełnieniem funkcji publicznej:

http://krynica-fakty.pl/artyku%C5%82y/item/297-prokuratura-interesuje-si%C4%99-tomaszem-w.html

Niestety nadal czekamy na informacje czy w tej sprawie występują osoby z krynickiego Urzędu Miasta.

Wróćmy do samego zdymisjonowania Tomasza Wołowca z funkcji z-cy burmistrza. Prawdopodobnie było to klasyczne „odcięcie” niewygodnego współpracownika. Kilka takich „odcięć” już obserwowaliśmy w czasie ośmioletniej kadencji burmistrza Reśki. Ta sprawa jest jednak wyjątkowa. W 2010 r. Dariusz Reśko deklarował głęboką przyjaźń z Tomaszem Wołowcem, który od tego czasu był jego najbliższym współpracownikiem w Gminie. Mało tego również ścieżka kariery naukowej obu Panów była niemal identyczna – dziesiątki wspólnych publikacji naukowych, które powstały w latach 2010-2018, uzyskanie habilitacji na tym samym bułgarskim uniwersytecie w Warnie. Obu Panów łączy też wiedza o najbardziej skrywanych tajemnicach Urzędu Miasta. Czy pozbycie się Tomasza Wołowca z funkcji zastępcy burmistrza spowoduje następne „wstrząsy” w Krynicy?

Na pewno będziemy obserwować rozwój wydarzeń.

 

zdjęcie ilustracyjne z www.cba.gov.pl  

 

 

Prokuratura interesuje się Tomaszem W. – zastępcą burmistrza Krynicy

Kilka tygodni temu miały miejsce bardzo niecodzienne wydarzenia. Do prywatnego mieszkania zastępcy burmistrza Krynicy i do jego gabinetu w Urzędzie Miasta weszły służby i dokonały przeszukań i zajęcia komputerów. Nasz informator twierdzi, że wszystko odbywało się pod nadzorem prokuratury, a w całą akcję zaangażowanych było kilkunastu funkcjonariuszy.

Niedawno, na jednym z krynickich portali internetowych, pojawiła się informacja, że Prokuratura Rejonowa w Limanowej prowadzi postępowanie z art. 228 i 229 kodeksu karnego, czyli przyjmowanie łapówek w związku z pełnieniem funkcji publicznej, jak również ich wręczanie.

Przepis kodeksu karnego brzmi:

Art. 228. § 1. Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Art. 229. § 1. Kto udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną w związku z pełnieniem tej funkcji, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Nie zdołaliśmy jeszcze ustalić czy działania służb w mieszkaniu Tomasza W. jak i jego gabinecie w Urzędzie Miasta miały związek, z wyżej opisaną, sprawą korupcyjną.

Do tematu na pewno wrócimy jak uda nam się ustalić więcej szczegółów

Wizjoner 2014.

Zbliża się kampania wyborcza 2018. Kandydat na burmistrza Dariusz Reśko pokaże wyborcom wizje, plany i wizualizacje inwestycji, które zrealizuje jeśli kolejny raz wybiorą go na urząd. Warto przypomnieć sobie przy tej okazji jakie plany miał w 2010 i 2014 r. Nie chcemy się powtarzać, ale klasycznym przykładem demagogii wyborczej Dariusza Reśki jest kino Jaworzyna, którego modernizacja zarówno w 2010 jak i 2014 roku, była jego sztandarową inwestycją. Skończyło się sprzedażą najpiękniejszej i najatrakcyjniejszej gminnej działki z nieruchomością prywatnemu inwestorowi, który obiecał tam wybudowanie dużego fastfooda co, wg Dariusza Reśki, ma podnieść prestiż uzdrowiska!

Dariusz Reśko bardzo lubi przechwalać się w mediach, a w telewizji to już wyjątkowo popuszcza wodze fantazji. W kwietniu 2014 r. był gościem w TVP3 w Krakowie i opowiadał o wielkich planach rozwoju Krynicy, które osobiście opracował. Realizacja owych planów miała bardzo podnieść prestiż uzdrowiska, tak jak w przypadku wspomnianego wyżej fastfooda, tylko jeszcze bardziej. Na nieszczęście dla naszego burmistrza w studio był Marszałek Małopolski Wojciech Kozak, który z widocznym rozbawieniem uznał przedstawione plany za mało realne. W ten sposób Marszałek profesjonalnie „upokorzył” burmistrza Krynicy na antenie, a czas pokazał, że miał rację, bo z zaprezentowanej listy projektów ani jeden nie został zrealizowany. Ba, żadna z wymienionych inwestycji nie doczekała się nawet medialnego „wbicia łopaty”.

Z dziennikarskiego obowiązku przypominamy śmiałe plany Dariusza Reśki, które miały być realizowane tuż po wygranych wyborach:

1.       Międzynarodowe centrum Sportów Zimowych i Turystyki Pieszej (tor saneczkowy, kryty tor lodowy, stacje narciarskie, trasy narciarstwa biegowego i Nordic Walking).

2.       Centrum Rekreacji Wodnej (kompleks basenów wraz z infrastrukturą typu SPA).

3.       Park Aktywizacji Turystyczno-Rekreacyjnej na Górze Parkowej i Jaworzynie.

4.       Centrum Kultury Łemkowskiej (południowy stok Góry Parkowej).

5.       Zalew rekreacyjny w Tyliczu i na Czarnym Potoku.

6.       I odcinek kolejki gondolowej.

7.       Stadion sportowy przy osiedlu Czarny Potok.

8.       Modernizacja istniejącej infrastruktury kortów tenisowych.

9.       Pole golfowe Krynica-Zdrój.

10.   Międzynarodowe Centrum Kongresowe (sale kongresowe, Centrum Kultury, Biblioteka, Muzeum Regionalne wraz z galerią).

11.   Instytut Balneologii i Biotechnologii Medycznej.

 

Czym zaskoczy nas Dariusz Reśko w tegorocznej kampanii wyborczej? Kosmodrom, Disneyland a może dostęp do morskiej plaży wprost z Deptaku?

Czekamy z niecierpliwością.


Krynicki Bubel Obywatelski, czyli zaskoczenia nie było.

Niecały miesiąc temu, gdy rozpoczynało się głosowanie, pisaliśmy, że projekt „Zakup pojazdu na potrzeby rozwoju Komunikacji Uzdrowiskowej” jest murowanym faworytem w tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego.

http://krynica-fakty.pl/artyku%C5%82y/item/291-bubel-obywatelski,-czyli-ton%C4%85cy-busa-si%C4%99-chwyta.html

Osoby dobrze zorientowane informowały nas, że Budżet Obywatelski może zostać potraktowany jako element kampanii wyborczej urzędującego burmistrza Reśki. W końcu uruchomienie darmowej komunikacji z pieniędzy podatników przysporzyło mu wiele głosów w poprzednich wyborach.

Dariusz Reśko upatruje swoją szansę wyborczą w rozbudowie darmowych połączeń autobusowych. A do tego potrzebne są… autobusy. Po klęsce w staraniach o dotację na zakup trzech busów w najbliższym otoczeniu burmistrza wybuchła panika. Obserwowana mizeria inwestycyjna nie nastraja optymizmem, więc trzeba szukać innych sposobów walki o elektorat. Dlaczego więc nie zabezpieczono w budżecie Gminy środków na zakupu busów? Wygląda na to, że osiem lat rządów doprowadziło do sytuacji, że budżetu jednej z najbogatszych polskich Gmin nie stać na samodzielny zakup busa za niecałe 300 tys. złotych. Z pomocą przyszedł… Budżet Obywatelski.

W sprawę włączyli się najbliżsi współpracownicy Dariusza Reśki: radni Henryk Wiewióra i Bogdan Bębenek, oraz najbliższa rodzina Sławomira Czarneckiego dyrektora od Komunikacji Uzdrowiskowej z Urzędu Miasta. Osoby te złożyły wniosek na zakup busa w ramach Budżetu Obywatelskiego. Uzyskaliśmy informację, że do głosowania na ten projekt namawiali nawet księża z ambony w kościele św. Antoniego. Działania te okazały się skuteczne i wszystkie pieniądze zarezerwowane na Budżet Obywatelski w 2019 r. wydane zostaną na zakup busa.

Takie instrumentalne podejście do budżetu obywatelskiego powoduje jednak wypaczenie tej jakże szczytnej idei. Głosujący mogą czuć się oszukani. Jeżeli mieszkańcy dojdą do wniosku, że wyniki są znane jeszcze przed rozpoczęciem głosowania wtedy po prostu przestaną uczestniczyć w głosowaniach. Taką tendencję już można zaobserwować. W pierwszej edycji krynickiego Budżetu Obywatelskiego zgłoszono 15 projektów, na które oddano łącznie 2162 głosów ważnych. Rok później było 9 projektów i 1737 ważnych głosów. W tegorocznej, trzeciej edycji, projektów było również 9 a ważnych głosów oddano zaledwie 1663.

Widać wyraźną, malejącą tendencję zarówno w ilości projektów jak i oddanych głosów. Jest to o tyle zadziwiające, że przecież z roku na rok Budżet Obywatelski jest coraz bardziej rozreklamowany, więc tendencja powinna być zgoła odmienna.

To nie pierwszy przypadek w naszej Gminie, że coś poszło nie tak jak należy...

Wyprzedaż mienia gminnego nabiera rozpędu

Wiele razy pisaliśmy o gigantycznej wyprzedaży gminnego majątku zaplanowanej przez burmistrza Reśkę. Przypomnijmy, że burmistrz zaplanował uzyskanie ze sprzedaży niemal 75 milionów złotych do 2035 roku. Kwoty takie zapisane zostały w Wieloletniej Prognozie Finansowej Gminy Krynica.  Burmistrz zamiast szukać oszczędności lub podejmować działania generujące dodatkowe dochody Gminie, postanowił zaplanować domknięcie dziurawych budżetów sprzedażą „rodowych sreber” czyli działek, na których miały powstawać inwestycje prorozwojowe. Jest niemal pewne, że po wygranych wyborach nie będzie mu się chciało reformować Gminy tylko sięgnie po te „łatwiejsze” pieniądze ze sprzedaży nieruchomości.

Dla zobrazowania skali przypominamy, że działka z kinem „Jaworzyna” została sprzedana za ok. 6 mln zł.

Najnowsza sprzedaż dotyczy działki nr  1002/3 o pow. 6066 m2 położonej na osiedlu „Źródlana” w Krynicy. Działka niemal w całości leży w terenach zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej. Oznacza to, że nabywca działki będzie mógł wybudować osiedle tuż pod balkonami mieszkańców bloków nr 26, 28, 53 i 55. Mieszkańcy osiedla Źródlana będą mogli pożegnać się z widokiem pięknej panoramy dolnej Krynicy, do której przyzwyczajali się od kilkudziesięciu lat. 

Przetarg ustny odbędzie się w sierpniu 2018 r. i przeprowadzony zostanie przez nowoutworzony wydział Urzędu Miasta, któremu dyrektoruje Sławomir Czarnecki, jak na ironię, były radny właśnie z osiedla Źródlana, który zrzekł się mandatu by objąć posadę w urzędzie.

Link do ogłoszenia przetargowego: https://bip.malopolska.pl/umkrynicazdroj,a,1458162,przetarg-ustny-nieograniczony-na-sprzedaz-nieruchomosci-obejmujacej-dzialke-nr-10023-o-pow-6066-m2-o.html

Rondo przy „Perle”, czyli jak burmistrz Reśko planował przejście podziemne.

Jak podaje Wikipedia, ronda swoją konstrukcją ograniczają do niezbędnego minimum przeplatanie strumieni ruchu i wymuszają ograniczenie prędkości, czym zapewniają kierującym lepszą widoczność innych uczestników ruchu i wydatnie podnoszą poziom bezpieczeństwa.

Proszę zwrócić uwagę, że zgodnie z w/w definicją zadaniem ronda jest wyłącznie podniesienie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Czy skrzyżowania przy „Perle” i przy szpitalu były jakoś szczególnie niebezpieczne, że trzeba było budować ronda? Czy częściej niż na innych skrzyżowaniach w Krynicy dochodziło tam do kolizji czy wypadków? Raczej nie!

Głównym problemem komunikacyjnym Krynicy jest zbyt duża ilość samochodów poruszająca się jedyną drogą z północy na południe lub odwrotnie. Naszym zdaniem budowa rond ten problem tylko pogłębi z uwagi na wyżej przytoczone funkcje ronda, czyli zmniejszenie prędkości poruszających się pojazdów!

W dodatku w obrębie budowanych rond nie rozwiązano problemu pieszych, którzy mocno ograniczali płynność ruchu przy dotychczasowych skrzyżowaniach – zwłaszcza przy „Perle”. Po zbudowaniu rond problem wcale nie zniknie. Rozwiązaniem mogły być przejścia nad lub podziemne.

Niestety burmistrz Reśko tego problemu w porę nie dostrzegł w odróżnieniu od burmistrza sąsiedniej gminy Muszyna, który na antenie radia RDN podpowiadał takie rozwiązanie. Gdy temat zaczął żyć własnym życiem Dariusz Reśko – również na antenie radia – ogłosił, że on też chciał budować przejście podziemne przy „Perle” i że nawet wielokrotnie zgłaszał taki projekt Zarządowi Dróg Wojewódzkich.

Pech naszego burmistrza polega na tym, że nikt w ZDW nie przypomina sobie takiej inicjatywy Dariusza Reśki. Ba, nie ma żadnego dokumentu potwierdzającego rzekomą inicjatywę burmistrza Krynicy.

Poniżej prezentujemy publiczne wypowiedzi w sprawie podziemnego przejścia. Proszę zwrócić uwagę, że wypowiedzi Dariusza Reśki i przedstawicieli ZDW Kraków wzajemnie się wykluczają:

Być może trzeba było pomyśleć o przejściach podziemnych, aczkolwiek jest to być może droższe rozwiązanie, ale moim zdaniem lepsze, niż nawet budowanie tych rond. Ronda co prawda udrożnią trochę ruch komunikacyjny, ale zauważmy ile ludzi spaceruje po Krynicy, oni i tak będą blokować ruch na przejściach dla pieszych – prognozuje Jan Golba.

Sygnalizowałem ten problem Zarządowi Dróg Wojewódzkich, że sama budowa ronda nie rozwiąże problemów komunikacyjnych w Krynicy. Koncepcja budowy przejścia podziemnego została odrzucona jako zbyt kosztowna – wyjaśnia Dariusz Reśko

…nie było mowy o przejściu podziemnym – zapewnia Janusz Klag, kierownik Zarządu Dróg Wojewódzkich w Nowym Sączu

Ustosunkowując się do informacji przedstawionych w artykule “Podziemne przejścia zamiast dwóch rond w Krynicy – interwencja RDN”, informuję, że Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie nie posiada żadnych informacji dot. przejścia podziemnego w obrębie projektowanego ronda przy kościele w m. Krynica – Zdrój (skrzyżowanie Piłsudskiego i Zdrojowej) - Roman Leśniak, Główny Specjalista ds. Organizacji i Informacji  Publicznej, Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie

 

Gdzie by to zakwalifikować?

Dla utrzymania porządku w dokumentach, jak również by w razie potrzeby, szybko daną sprawę odkurzyć Redakcja klasyfikuje tematy do różnych segregatorów pieszczotliwie zwanych „Kącikami”. W tym wypadku mieliśmy wątpliwość czy materiały dotyczące tej sprawy przekazać do „Kącika Boba Budowniczego”, „Kącika Tunelarza” czy „Kącika Pinokia”. Ten ostatni wydał się nam najbardziej odpowiedni.

 Wykorzystano materiał: http://www.rdn.pl/news/podziemne-przejscia-zamiast-dwoch-rond-krynicy-interwencja-zdjecia

 

 

Artykuły wszystkie

Najnowsze komentarze

Licznik

699817
Dzisaj
Wczoraj
W tym tygodniu
Zeszły tydzień
This Month
Last Month
All days
1576
201
2510
243549
2510
7166
699817
Your IP: 100.26.176.182
Server Time: 2019-12-05 21:09:20

Copyright © krynica-fakty.pl