A+ A A-

 

 

 

Burmistrz Reśko i reforma oświaty

 W dniu 06 marca 2017 r. burmistrz Reśko działając wspólnie i w porozumieniu ze swoim zastępcą Wołowcem odnieśli pierwsze, ale poważne zwycięstwo na drodze do likwidacji szkół w Krynicy i Polanach. W tym dniu radni reprezentujący Komitet Wyborczy Dariusza Reśki podjęli uchwałę umożliwiającą zamykanie gminnych placówek oświatowych. Przeciwko uchwale głosowała tylko czwórka radnych: Katarzyna Zygmunt i Grzegorz Szela z opozycyjnego klubu Kurort Krynica oraz, co było sporym zaskoczeniem, dwoje radnych burmistrza Reśki - Małgorzata Półchłopek i Damian Piszczek.

Pisaliśmy o tym:

http://www.krynica-fakty.pl/component/k2/item/241-pozorne-zwyci%C4%99stwo-re%C5%9Bki.html

Kilka dni wcześniej odbyło się tajemnicze spotkanie wybranych radnych z ugrupowania Reśki. Spotkanie odbyło się pod osłoną nocy w Urzędzie Miejskim i prawdopodobnie dotyczyło likwidacji szkół. Wśród zaproszonych radnych zabrakło m.in. przewodniczącej Małgorzaty Półchłopek i Damiana Piszczka, którzy mieli głośno manifestować niechęć do głosowania za likwidacją szkół. W efekcie radni – uczestnicy tego tajemniczego spotkania jednogłośnie zagłosowali za uchwałą w kształcie zaproponowanym przez burmistrza Reśkę.

Pisaliśmy o tym:

http://www.krynica-fakty.pl/component/k2/item/240-nocna-zmiana,-czuli-tajne-spotkanie-w-urz%C4%99dzie.html

Przypominamy okoliczności towarzyszące podejmowaniu decyzji o likwidacji szkół, bo chcemy zestawić je z zapowiedziami dr Dariusza Reśki wygłoszonymi kilka miesięcy wcześniej. Dr Reśko i jego zastępca dr Wołowiec są (równolegle ze sprawowaną funkcją burmistrza) czynnymi nauczycielami akademickimi, więc co jak co, ale szkolnictwo powinni „czuć” przez skórę. Szkolnictwo na poziomie podstawowym jest jednym z najważniejszych obszarów mających wpływ na rozwój społeczeństwa Krynicy. Dlatego tego typu decyzje powinny być podejmowane z namysłem i po szerokich konsultacjach z różnymi środowiskami. Z pewnością nie powinny być podejmowane jednoosobowo na zasadzie „bo ja tak chcę”. Jeszcze rok przed tą fatalną decyzją o likwidacji szkół burmistrz Reśko publicznie opowiadał, że po pierwsze żadnej szkoły nie zlikwiduje, a po drugie gdy trzeba będzie robić jakąś reformę edukacji ON będzie to konsultował ze wszystkimi – zwłaszcza z nauczycielami i związkami zawodowymi. Nasz elokwentny burmistrz Reśko informacje o zamiarze likwidacji szkół nazwał „obrzydliwymi plotkami”, a osoby, które miały o tym mówić raczył nazwać „intrygantami siejącymi ferment”. To wszystko mówił w materiale wyemitowanym w dniu 13 października 2016 r.

Nie minęło nawet pół roku i okazało się, że burmistrz Reśko jednak szkoły likwiduje, a prowadzone konsultacje zbliżone były do standardów północnokoreańskich.

Jeszcze wcześniej, bo w lutym 2016 r. odbyła się w Krynicy-Zdroju konferencja poświęcona założeniom reformy edukacji z udziałem Anny Zalewskiej (Minister Edukacji Narodowej) oraz przedstawicieli nauczycielskich związków zawodowych. Złotousty burmistrz Reśko przemawiał na tej konferencji mniej więcej w tym tonie, że szkoły odgrywają szczególną rolę nie tylko edukacyjną, ale również w kreowaniu rozwoju społecznego i gospodarczego. Z tego względu, wg słów Reśki, nie zrobi on nic by w szkolnictwie coś zaoszczędzić czy zredukować. Niestety, ta twarda deklaracja burmistrza nie wytrzymała próby czasu, bo już rok później szkoły jednak zlikwidował.

Przeciwko likwidacji szkół w Gminie Krynica protestowali rodzice, nauczyciele, związki zawodowe. Przedstawiali oni alternatywne rozwiązania, wytykając błędy i nieuzasadniony pośpiech przy wprowadzaniu reformy. Jak wiadomo działania te nie przekonały burmistrza do weryfikacji założeń reformy i choćby czasowego odstąpienia od likwidacji szkół.

 

Panie burmistrzu, czy nie lepiej najpierw przemyśleć strategię działania a później się wypowiadać przed kamerami, by w razie zmiany poglądów, nie świecić oczami przed wyborcami?

Jak nazwać człowieka, który tak często zmienia zdanie?

Przygotowaliśmy dla Państwa krótki materiał filmowy dokumentujący kulisy planowania reformy oświaty a’la Reśko w Gminie Krynica-Zdrój, ze szczególnym uwzględnieniem stanowiska osób uczestniczących w „konsultacjach”:

Targowy blamaż Reśki – epizod 3

Znamy porządek obrad najbliższej SESJI Rady Miejskiej w Krynicy-Zdroju, która odbędzie się w dniu 8 marca 2018 r.

W programie sesji, w punkcie nr 2, jest rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie… zmiany Uchwały Rady Miejskiej w Krynicy-Zdroju Nr XLII.294.2017 z dnia 28 listopada 2017 r. w sprawie opłaty targowej.


Na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy to już trzecia wersja opłaty targowej, którą zajmować się będą kryniccy radni na wniosek burmistrza Reśki. Tym razem powodem jest zakwestionowanie uchwalonych poprzednio zapisów przez organ nadzoru tj. Regionalną Izbę Obrachunkową. W tej sprawie RIO wszczęła nawet postępowanie, gdyż jej zdaniem zapisy odnośnie poboru opłaty targowej są na tyle niejednoznaczne, że są wątpliwości jak prawidłowo ustalić kwotę opłaty targowej!


Szanowni Państwo, to już się robi tragikomiczne. Rządzący Krynicą doktorzy habilitowani, specjaliści od spraw opłaty targowej, ba! nawet autorzy poważnych opracowań naukowych w tym zakresie, nie są w stanie poprawnie opracować i wprowadzić w życie jednego przepisu w tym temacie?

Przypominamy, burmistrz Reśko opracował przepisy dotyczące opłaty targowej i pod koniec ubiegłego roku przekazał je radnym do uchwalenia. Radni, w dniu 28 listopada 2017 r., podjęli stosowną uchwałę i przepisy weszły w życie od 1 stycznia 2018 r. Jednak już w dniu 29 stycznia 2018 r., na wniosek burmistrza Reśki całkowicie zmieniono tamtą uchwałę, którą dwa miesiące wcześniej uchwalono również na wniosek… burmistrza Reśki. Tak oto wyszedł legislacyjny potworek, który obowiązywał zaledwie cztery tygodnie.

O sprawie pisaliśmy: Nowa opłata targowa, czyli blamaż burmistrza Reśki

http://www.krynica-fakty.pl/component/k2/item/272-nowa-op%C5%82ata-targowa,-czyli-blama%C5%BC-burmistrza-re%C5%9Bki.html

Nowa opłata targowa – gwóźdź do trumny krynickiego handlu?

http://www.krynica-fakty.pl/component/k2/item/271-nowa-op%C5%82ata-targowa-gw%C3%B3%C5%BAd%C5%BA-do-trumny-krynickiego-handlu.html

Uzasadnienie do projektu uchwały ws opłaty targowej

Jak Reśko budował lodowiska, czyli prawie BOB Budowniczy

Część 1

Wracamy do sprawy zakupu dwóch lodowisk w 2014 roku, przez Gminę Krynica-Zdrój. Chodzi o sztucznie mrożone lodowiska: większe o wymiarach 60x30m wraz z halą, oraz mniejsze, otwarte o wymiarach 20x30m. Nas najbardziej interesuje właśnie ta hala nad dużym lodowiskiem.

Przygotowując się do zakupu Gmina Krynica-Zdrój bardzo dokładnie określiła swoje oczekiwania techniczne dotyczące kupowanych lodowisk. Szczegółowo opisano najdrobniejsze urządzenia. Równie szczegółowo opisano halę jaka miała stanąć nad dużym lodowiskiem. Zamawiający wymagał hali o wymiarach 70x36x14,5 m, powierzchni użytkowej 2520 m2 i kubaturze 23555 m3, o konstrukcji z ram kratowych przykrytych namiotem z PCV.

W założeniach zakup obiektów sportowych poszerzających ofertę Gminy powinien być strzałem w dziesiątkę. Jednak, jak często dało się obserwować w ostatnich ośmiu latach, medialne plany naszej umiłowanej władzy nie chciały się przekuwać na realne sukcesy. I tu też coś poszło nie tak.

Obecnie obiekty te umiejscowione są: większy na Czarnym Potoku w Krynicy (bez hali) oraz mniejszy w Tyliczu.

 

O zakupie tych lodowisk szeroko rozpisywały się media z uwagi na niecodzienne okoliczności towarzyszące temu procesowi. Z zawiadomienia jednego z mieszkańców Lublina sprawą zajmowała się nawet prokuratura.

Do tematu wracamy, gdyż, pomimo upływu niemal pięciu lat od sprowadzenia do Krynicy konstrukcji i namiotu hali, burmistrz Reśko nadal nie doprowadził do jej postawienia nad lodowiskiem na Czarnym Potoku. Również w 2018 r. nie zabezpieczono w budżecie odpowiednich środków na realizację zadaszenia. Konstrukcja hali leży sobie od pięciu lat na świeżym powietrzu narażona na korozję.

 Zamiast dokończyć jedną rozpoczętą inwestycję burmistrz Reśko łapie za ogon kolejną srokę – za milion złotych wbije łopatę medialnie rozpoczynając budowę Aquaparku. Jeżeli wygra kolejne wybory, to, naszym zdaniem, nie wybuduje ani hali nad lodowiskiem, ani Aquaparku (w poprzednich artykułach szczegółowo uzasadnialiśmy dlaczego tak uważamy), jeżeli wybory przegra, to problem zostanie jego następcy.

Być może sprawa ma jednak drugie dno. Postaramy się przybliżyć Państwu okoliczności związane z zakupem lodowisk - te znane choćby z doniesień prasowych i te mniej znane dostępne dotychczas dla nielicznych. Lodowiska zostały zakupione przez Gminę Krynica od MOSIR w Lublinie, jednostki podległej prezydentowi Lublina Krzysztofowi Żukowi. Lodowiska były używane i, wg słów szefa MOSIR, w kiepskim stanie technicznym. O interesującej nas hali namiotowej publicznie, na sesji Rady Miasta Lublina powiedział: „namiot nie będzie mógł już być wykorzystany, dlatego że się zmieniły warunki śniegowe i nie byłby dopuszczony do użytkowania. W związku z tym ja nie wiem, czy się w ogóle trafi ktoś, kto będzie chciał kupić to, co mamy do zaoferowania. Czy zły stan techniczny zakupionej hali to jest prawdziwy powód dla którego ona w Krynicy jeszcze nie stoi? Czy z publicznych pieniędzy Krynica zakupiła używany szmelc?

Smaczku sprawie dodaje fakt, iż burmistrz Tomasz Wołowiec i prezydent Krzysztof Żuk pracowali w tamtym czasie w tej samej uczelni – WSEI w Lublinie, na tym samym wydziale ekonomicznym.

 W kolejnych częściach poświęconych lodowiskom przybliżymy Państwu szczegóły towarzyszące temu zakupowi.

Tak wyglądało lodowisko z halą w Lublinie - obiekt ICEMANIA,foto: http://lublin.naszemiasto.pl/artykul/lublin-dzien-wagarowicza-na-lodowisku-icemania,1782242,art,t,id,tm.html.     W Internecie można znaleźć wiele filmów  obrazujących wygląd hali nad lodowiskiem w Lublinie np. „ICEMANIA - lodowisko w Lublinie” https://www.youtube.com/watch?v=Rf4Zb0pLtyI

Widok lodowiska (bez hali) na Czarnym Potoku

 Brak hali nad lodowiskiem powoduje, że okres użytkowania obiektu w sezonie jest krótszy, a koszty związane z jego utrzymaniem są wyższe. Podkreślić należy, że jest on finansowany z naszych, publicznych pieniędzy.

Złożona konstrukcja hali przykryta folią na terenie "Gondoli" przy boisku piłkarskim. Koniec listopada 2013

 

Media o sprawie:

1. Artur Jurkowski „MOSiR sprzedał przenośne lodowiska, w tym Icemanię. "Chłam" poszedł za 700 tys.” z 31 lipca 2014

http://www.kurierlubelski.pl/artykul/3523963,mosir-sprzedal-przenosne-lodowiska-w-tym-icemanie-chlam-poszedl-za-700-tys,id,t.html

 2. Alicja Fałek Prokurator na ślizgawce. "Sprzedaliśmy chłam, narażamy kryniczan na utratę zdrowia" z 23 września 2014

http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3584629,prokurator-na-slizgawce-sprzedalismy-chlam-narazamy-kryniczan-na-utrate-zdrowia,id,t.html

 

 PS

Co do tytułu… Wiadomo, że „prawie” czyni wielką różnicęSmile.

 

 

Wielki sukces Krynicy na arenie międzynarodowej

Mamy dla naszych czytelników wspaniałą wiadomość. Nasz umiłowany Burmistrz dr Dariusz Reśko uzyskał prawo do posługiwania się tytułem doktor habilitowany. Taki stopień naukowy daje gwarancję stabilnego zatrudnienia na uczelni po zakończeniu wyczerpującego kierowania Gminą. Cieszymy się razem z panem burmistrzem, że, pomimo tylu obowiązków jakie dźwigać na swoich barkach musi włodarz Krynicy, miał czas i wytrwałość, aby samodzielnie napisać pracę habilitacyjną a później ją obronić. Wysiłek ten należy tym bardziej docenić mając na uwadze, że habilitację dr Dariusz Reśko robił w Bułgarii na Varna Free University.

Link: http://vfu.bg/doktoranti/doktor_na_naukite/priklyuchili_proceduri/index.html

Temat pracy habilitacyjnej dra Dariusza Reśki to „ВЪЗДЕЙСТВИЕ НА СЕКТОРА НА МАЛКИТЕ И СРЕДНИТЕ ПРЕДПРИЯТИЯ ВЪРХУ РАЗВИТИЕТО НА ПОЛСКИТЕ ПРОВИНЦИИ” czyli o oddziaływaniu sektora małych i średnich przedsiębiorstw na rozwój. Data obrony pracy habilitacyjnej przypadała w dniu 30.11.2017 г.

 

Kącik międzynarodowego naukowca

Co ciekawe, kilka lat temu (w 2014 r.), na tej samej bułgarskiej uczelni obronił habilitację dr Tomasz Wołowiec. W Warnie, a może w całej Bułgarii, bez wątpienia Krynica będzie nosić miano wylęgarni talentów i kuźni kadr habilitacyjnych. To niewątpliwie będzie jedno z większych osiągnięć ośmiu lat rządów duetu Reśko-Wołowiec. I to na arenie międzynarodowej!

Mamy informacje, że władze Varna Free University kilka lat temu (w 2015 r.) przebywały w Krynicy podczas Forum Ekonomicznego. Świadkowie twierdzą, że ciągle towarzyszyła im silna reprezentacja krynickiego magistratu. Zapewne te światłe osoby chciały się osobiście przekonać jakie walory Krynicy sprawiają, że każdy z aktualnych burmistrzów ma habilitację. Wiadomo, że zależność ta obowiązuje od nastania tzw. „Ery Reśki”, bo poprzedni burmistrz Bodziony miał tylko magistra. I pewnie nie chciało by mu się jechać do Bułgarii po jakąś tam habilitację.

Jednak czołowi przedstawiciele Ery Reśki pokazali jak się tworzy historię! Historia Polaków w Warnie nie zawsze była kolorowa. Pamiętamy, że w XV w. nieudaną przygodę w Warnie zaliczył król Władysław, który wrócił stamtąd na tarczy i to w kilku kawałkach. Nasi włodarze nie dość, że wracali z tarczą w całości, to jeszcze przywieźli dowód swojej pracowitości i nietuzinkowego intelektu. Sukces ten opromieni Krynicę na długie lata, jednocześnie wlewając otuchę w serca zwolenników naszych włodarzy. W tych okolicznościach nikt pewnie nie będzie dociekał dlaczego, w trakcie kampanii wyborczej, rozkopie się stadion piłkarski by zrobić fundamenty Aquaparku mając do dyspozycji 3 % kwoty potrzebnej na wybudowanie całego obiektu.

 

Na koniec ciekawostka: Nie można wykluczyć, że władze uniwersytetu w Warnie uczestniczyły w Forum Ekonomicznym na zaproszenie i koszt krynickich podatników. Wiemy, że burmistrz Reśko odmówił odpowiedzi na pytanie związane z finansowaniem z kasy gminnej pobytu tych osób. A szkoda, bo rozwiało by to wszelkie wątpliwości.

Nowa opłata targowa, czyli blamaż burmistrza Reśki

Zaledwie miesiąc obowiązywała uchwała Rady Miejskiej wprowadzająca nowe zasady opłaty targowej na terenie Gminy Krynica-Zdrój. Na sesji w dniu 29 stycznia 2018 r., na wniosek burmistrza Reśki, całkowicie zmieniono uchwałę, którą dwa miesiące wcześniej uchwalono na wniosek… burmistrza Reśki. Tak oto wyszedł legislacyjny potworek, który obowiązywał zaledwie cztery tygodnie.

Potrzebę zmiany, obowiązującej od 1 stycznia 2018 r. uchwały, Dariusz Reśko szczegółowo uzasadnił. Wynotowaliśmy, naszym zdaniem, najważniejsze stwierdzenia tegoż uzasadnienia. Burmistrz napisał, że poprzednia uchwała miała na celu „uporządkowanie sposobu prowadzenia działalności handlowej na terenie Gminy Krynica-Zdrój”. Jednak „Z uwagi na liczne sygnały od osób zajmujących się sprzedażą, których obciążenia fiskalne z tytułu opłaty targowej wzrosły kilkukrotnie” oraz „biorąc pod uwagę względy społeczne oraz specyfikę handlu targowego w Krynicy-Zdroju przedstawiam projekt uchwały /.../. Jednocześnie projekt ten zakłada obniżenie obciążeń fiskalnych z tytułu opłaty targowej do poziomu akceptowalnego przez handlujących. Wobec czego proponowane stawki są adekwatne do poziomu marż uzyskiwanych przez handlujących”. I na koniec „Proponowana uchwała ma na celu /…/ stymulowanie drobnego handlu i przedsiębiorczości lokalnej

Wnioski jakie wyciągamy z lektury uzasadnienia są porażające.

Po pierwsze, w ósmym roku swoich rządów burmistrz Reśko przyznał, że prowadzenie działalności handlowej na terenie Gminy odbywało się w sposób nieuporządkowany i wymagało to zmiany. Gratulujemy refleksu.

Po drugie, wygląda na to, że burmistrz Reśko nie przeprowadził żadnych analiz, jak nowa opłata wpływać będzie na kondycję przedsiębiorców zajmujących się handlem. Sam przyznaje, że wprowadzone stawki były na poziomie nieakceptowanym(!) przez handlujących. Czyli upieranie się przy tych stawkach mogło prowadzić do zapaści branży handlowej. Pisaliśmy o tym niecałe dwa tygodnie temu http://www.krynica-fakty.pl/component/k2/item/271-nowa-op%C5%82ata-targowa-gw%C3%B3%C5%BAd%C5%BA-do-trumny-krynickiego-handlu.html.

Mamy satysfakcję, że nasz artykuł w jakimś stopniu przyczynił się do zmiany złych przepisów. Dla nas jest to dowód, że władza czyta naszą stronę, co sprawia nam nieskrywaną radość.

 

Kącik naukowca

Zarówno burmistrz Reśko, jak również jego nieoceniony zastępca, są wybitnymi fachowcami w wielu naukowych dziedzinach, w tym również w zakresie opłaty targowej. Swoją wiedzą podzielili się nawet, z mniej fachowymi osobami, publikując kilka naukowych artykułów. Samodzielnie opracowane publikacje przydadzą się przy rozwijaniu kariery naukowej po zakończeniu kadencji burmistrza. Jednak piszemy to nie po to, żeby chwalić burmistrzów. To będzie taka nasza łyżeczka dziegciu do beczki miodu. Skoro burmistrzowie są takimi fachowcami w dziedzinie opłaty targowej, to w jaki sposób mogło dojść do opracowania tak złych przepisów, które po miesiącu musiały być zmienione, bo stwarzały zagrożenie dla funkcjonowania handlu w Krynicy?

Tylko z dziennikarskiego obowiązku podajemy dwie publikacje, podpisane przez naszych włodarzy, związane z tematem artykułu:

Dariusz Reśko, Tomasz Wołowiec „Opłata targowa a sprzedaż w miejscach, w których prowadzony jest handel”; Finanse Komunalne nr 10/2011

Tomasz Wołowiec „Usługi świadczone na targowisku a opłata targowa”; Jedziemy do wód w… nr 3/2016

Nowa opłata targowa – gwóźdź do trumny krynickiego handlu?

 

Od 1 stycznia 2018 r. obowiązuje nowa uchwała Rady Miejskiej regulująca zasady poboru opłaty targowej na terenie Gminy Krynica-Zdrój. Konieczność zmiany dotychczasowej uchwały burmistrz Reśko, jak zwykle szczegółowo i przekonująco, uzasadniał zmieniającymi się preferencjami kupujących, a tym samym zmianami asortymentu artykułów handlowych.

W uzasadnieniu przeczytać można również o swoistym novum związanym z rozszerzeniem bazy podatkowej:

Nowa stawka opłaty targowej dotycząca sprzedaży przed pojazdami, stałymi obiektami, budynkami, przed sklepami niezależnie od asortymentu sprzedawanego, dotyczy towaru wystawionego przed budynkiem sklepu, jako reklamę, oferowanego do sprzedaży na równi z towarem znajdującym się wewnątrz sklepu.” Poza miejscami wyznaczonymi opłata za zewnętrzne ekspozycje towaru przed sklepem wyniesie od 5 zł poza strefą „A” do 50 zł w strefie „A” za każdy 1 m2 zajętej powierzchni za każdy dzień. Nowe zasady dotyczą całej Gminy i wszystkich handlujących bez względu na asortyment! Ciekawe ilu krynickich handlarzy ma towar wystawiony na zewnątrz sklepu i jakich dodatkowych wpływów budżetowych spodziewa się, z tego tytułu, burmistrz Reśko?

 

W dotychczasowych przepisach nie było żadnych ograniczeń jeśli chodzi o asortyment produktów którymi można było handlować. Zgodnie z dotychczasową uchwałą Rady (1) opłata targowa wynosiła 12 zł dziennie dla podmiotów sprzedających na targowisku i 5 zł dziennie przy sprzedaży wyłącznie artykułów spożywczych z gabloty. Bez opłat można było prowadzić z kosza sprzedaż nabiału, produktów pochodzenia leśnego oraz miodu, a także kwiatów naturalnych oraz doniczkowych.

Od 1 stycznia 2018 r. na wniosek burmistrza Dariusza Reśko, wprowadzone zostały nowe zasady (2) naliczania opłaty targowej. Krynicę podzielono na dwie strefy w których są miejsca do handlu - obszar pokrywający się ze strefą „A” uzdrowiska oraz pozostały obszar Gminy.

Strefa „A” uzdrowiska rozpoczyna się od ośrodka „Zgoda” na ul. Piłsudskiego i ciągnie się po lewej stronie drogi, aż do Deptaka, obejmuje cały Deptak, ulice Pułaskiego, Świdzińskiego i Leśną oraz Górę Parkową. Strefa „A” jest najważniejszym obszarem uzdrowiska, ale jednocześnie najliczniej odwiedzanym przez turystów. To oznacza, że jest najatrakcyjniejszą lokalizacją do prowadzenia handlu. Wieść gminna niesie, że umiejscowienie punktu handlowego w obrębie Deptaku to przynajmniej połowa sukcesu. Nic więc dziwnego, że burmistrz Reśko postanowił uporządkować krynicki handel – głównie w tej najbardziej atrakcyjnej części miasta. Niestety w strefie „A” wyznaczono tylko cztery miejsca do prowadzenia punktów sprzedaży.

 

Jednocześnie, w wyznaczonych miejscach strefy „A”, można handlować wyłącznie pamiątkami, wyrobami ludowymi i produktami regionalnymi.

Czy opisane działania burmistrza Reśki uporządkują handel czy może uderzą w rodzimych przedsiębiorców? Przekonamy się niebawem.

1. UCHWAŁA NR XVII.116.2015 RADY MIEJSKIEJ W KRYNICY-ZDROJU z dnia 05 listopada 2015 r. w sprawie opłaty targowej

2. UCHWAŁA NR XLII.294.2017 RADY MIEJSKIEJ W KRYNICY-ZDROJU z dnia 28 listopada 2017 r. w sprawie opłaty targowej

 

Post Scriptum

Na koniec dodatkowa niespodzianka dla miejscowych handlowców. Teren zajmowany przez kino Jaworzyna został wyłączony ze strefy „A”. Ma to niebagatelne znaczenie, gdyż po zbudowaniu tam galerii handlowej nie będzie ograniczeń w handlu występujących w tej strefie. Jak przypuszczamy, ideą wyłączenia tego obszaru ze strefy „A” były dwie okoliczności: był to teren gminny oraz miał tam zostać wybudowany obiekt kongresowo-kulturalny nie związany z lecznictwem uzdrowiskowym. Obie te okoliczności straciły na aktualności w chwili sprzedaży działki prywatnemu inwestorowi i poinformowaniu opinii publicznej, że w miejscu tym powstanie galeria handlowa.

 

Pytanie za 100 punktów

Przy sprzedaży obnośnej, w szczególności z ręki,pamiątek, wyrobów ludowych, produktów regionalnych stawkę opłaty oblicza się za każdy metr kwadratowy zajętej powierzchni. Sprzedaż z ręki, jak sama nazwa wskazuje, sprowadza się do tego, że sprzedający trzyma w ręku towar, który chce sprzedać. W jaki sposób poborca podatku określi należną opłatę? Będą mierzyć obwód handlujących w pasie, biodrach lub klacie w zależności co daje najwyższą opłatę? Gra idzie o duże pieniądze, bo w strefie „A” stawka sięga 80 zł dziennie za każdy m2.

Artykuły wszystkie

Najnowsze komentarze

Licznik

699814
Dzisaj
Wczoraj
W tym tygodniu
Zeszły tydzień
This Month
Last Month
All days
1573
201
2507
243549
2507
7166
699814
Your IP: 100.26.176.182
Server Time: 2019-12-05 20:55:54

Copyright © krynica-fakty.pl