A+ A A-

 

 

 

Krynickie inwestycje, czyli papierowy tygrys

 

Pismo Samorządu Terytorialnego WSPÓLNOTA specjalizuje się w kompleksowej analizie polskich Jednostek Samorządu Terytorialnego. Efektem tych prac są najróżniejsze rankingi. Pozycja w rankingu, danego samorządu, jest wynikiem wyłącznie działań matematycznych, przez co wyniki są obiektywne i rzetelne, i z całą pewnością, nie są one uzależnione od „chciejstwa” danego włodarza, wyrażonego np. ilością wysłanych sms-ów z poparciem.

Omówimy lokatę Krynicy-Zdroju w dwóch rankingach: „Bogactwo samorządów. Ranking dochodów JST 2016”, oraz „Liderzy inwestycji. Ranking wydatków inwestycyjnych samorządów 2014–2016”.

Linki do rankingów:

http://www.wspolnota.org.pl/fileadmin/user_upload/Ranking/Ranking_-_Zamoznosc_samorzadow_2016_r_OK.pdf

http://www.wspolnota.org.pl/fileadmin/user_upload/Ranking/Nr_20_Ranking_-_Wydatki_inwestycyjne_2014-2016.pdf

 

Ranking „Bogactwo samorządów … uwzględnia dochody własne i otrzymywane subwencje z pominięciem dotacji celowych. W praktyce środki te pochodzą głównie z różnych lokalnych podatków (np. leśny, rolny, od nieruchomości, środków transportu) i opłat (np. uzdrowiskowa, targowa, eksploatacyjna), oraz udziału w podatkach CIT i PIT. Tak wyliczone dochody podzielono przez ilość mieszkańców danej jednostki samorządu terytorialnego. Wyliczone kwoty były podstawą ustalenia rankingu.

W rankingu zamożności gmina Krynica-Zdrój uzyskała w 2016 r. 28 miejsce (na 575 sklasyfikowanych gmin) z kwotą 4155,45 zł na mieszkańca, wyprzedzając niemal wszystkie małopolskie samorządy! Jedynie trzy duże miasta: Kraków, Tarnów i Nowy Sącz mają dochód na mieszkańca nieznacznie wyższy od Krynicy.

Wniosek 1: Gmina Krynica-Zdrój jest jednym z najzamożniejszych samorządów w Polsce jeśli chodzi o dochody własne.

 

Ranking „Liderzy inwestycji…opracowany został poprzez analizę wydatków danego samorządu na wszelkiego rodzaju inwestycje (wydatki majątkowe). Autorzy wzięli pod uwagę średnią z ostatnich trzech lat, aby uniknąć dużych, chwilowych wahań wskaźnika będącego podstawą rankingu. Dla nas istotne jest, że Gmina Krynica-Zdrój w analizowanym okresie, tj. w latach 2014-2016, wydała na inwestycje 596,42 zł na osobę rocznie. Dało to naszej gminie dopiero 181 miejsce w rankingu.

Wniosek 2: Gmina Krynica-Zdrój wydaje na inwestycje znacznie mniej niż samorządy z czołówki rankingu.

Zestawiając ze sobą wnioski 1 i 2 naszła nas smutna refleksja, że bogactwo Krynicy-Zdroju wcale nie jest przeznaczane na inwestycje prorozwojowe, które mogłyby zapewnić stabilny rozwój na dziesięciolecia.

 

Zestawienie danych z w/w rankingów wybranych Gmin z Małopolski:

Z powyższej tabeli wynika, że osiem małopolskich gmin, w tym cztery sądeckie, wydają na inwestycje średnio 29% swoich dochodów własnych. Gmina Krynica-Zdrój wydaje tyko 14,4% - dokładnie połowę tego co pozostałe samorządy.

Rodzi się pytanie: dlaczego burmistrz dr Dariusz Reśko, działając w podobnym otoczeniu gospodarczym, na inwestycje rozwojowe wydaje tak mało?

O jakich kwotach mówimy? Mnożąc ilość mieszkańców Gminy Krynica-zdrój (przyjmijmy, że jest to 17 tysięcy osób) przez 596,42 zł, otrzymujemy kwotę ponad 10 milionów złotych rocznie. Bazując na wynikach tabeli stwierdzić można, że gdyby burmistrz Reśko był tylko średnim burmistrzem (ani lepszym ani gorszym od włodarzy pozostałych Gmin z zestawienia), to wydatki inwestycyjne powinny być większe właśnie o te 10 milionów. Powtarzamy. Chodzi o dodatkowe 10 mln złotych rocznie na inwestycje, które Krynica powinna wydawać, aby dotrzymać kroku wymienionym gminom! Wydając mniej, z każdym rokiem, tracimy dystans do konkurentów, którego nie zmniejszy nawet realizacja zapowiadanych, przez burmistrza Reśkę, działań w nadchodzącym roku wyborczym.

Co można by wybudować za dodatkowe 10 milionów złotych rocznie? Reśko twierdzi, że koszt Aquaparku zmieścić się ma w 25 milionach złotych. Zgodnie z powyższymi rozważaniami włodarz Krynicy mógłby/powinien budować nowy Aquapark średnio co 2,5 roku. I to bez zabierania środków z zadań, które były przewidziane w budżecie! Czyli w ciągu swoich ośmioletnich rządów powinien postawić co najmniej trzy takie obiekty! Dlaczego Dariusz Reśko jeszcze nie wybudował żadnego? Gdzie rozeszły się te gigantyczne pieniądze, którymi przez ostatnie dwie kadencje zarządzał nasz Nadzwyczaj Skromny ekonomista?

Szukając odpowiedzi na powyższe pytania należy brać pod uwagę jeszcze jeden fakt: za kadencji burmistrza Reśki zadłużenie Gminy Krynica-Zdrój poszybowało do poziomu ok. 40 mln złotych.

 

 

 

 

Coraz odleglejszy termin zakończenia robót drogowych

Wielbiciele „ofensywy inwestycyjnej” burmistrza dra Dariusza Reśki będą bardzo zadowoleni. Właśnie okazało się, że remont głównej drogi w Krynicy-Zdroju przeciągnie się do połowy przyszłego roku. Będzie więc jeszcze sporo czasu, aby przyglądać się postępom prac prowadzonych, przez firmę Machnik, pod czujnym nadzorem naszego włodarza.

Na tzw. „mieście” od wielu miesięcy mówiło się, że termin zakończenia przebudowy drogi wojewódzkiej DW 971 w Krynicy-Zdroju, przypadający zgodnie z umową na luty 2018 r., nie zostanie dotrzymany. Nie chciało się nam w to wierzyć, bo przecież był przetarg, konkretne terminy, finansowanie ze środków unijnych, wojewódzkich i gminnych…

Jednak pogłoski zmaterializowały się. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz Reśko nie wykluczył, że termin zakończenia robót przesunie się na koniec czerwca 2018 r. Dzisiaj w radio RDN dr Reśko potwierdził zmianę terminu, ale na koniec maja 2018 r. Nasza redakcyjna szklana kula przepowiada, że termin czerwcowy jest bliższy prawdy.

Smaczku sprawie dodają okoliczności towarzyszące udziałowi Gminy Krynica-Zdrój w tych robotach. W niejasnych okolicznościach burmistrz Reśko „na siłę” i prawdopodobnie zupełnie niepotrzebnie dołożył do tego remontu 500 tys. zł z gminnej kasy. Być może chodziło o rozgłos i możliwość chwalenia się, że to jest "jego" inwestycja. W obliczu braku innych sukcesów inwestycyjnych, obu kadencji, ruch taki uznać można by za politycznie zrozumiały. Ocena tego działania pod kątem biznesowym już nie jest tak jednoznaczna.

O sprawie pisaliśmy tutaj: http://krynica-fakty.pl/component/k2/item/248-wyrzucanie-gminnej-kasy-w-drogowe-b%C5%82oto.html

 

Przeczytaj i posłuchaj w RDN: „Remont drogi wojewódzkiej w Krynicy z opóźnieniem”  http://www.rdn.pl/news/remont-drogi-wojewodzkiej-krynicy-potrwa-miesiecy-dluzej

 

Przemyślenia (redakcyjnego) szofera:

Winą za opóźnienia obarcza się urzędników, którzy mieli wydać zgody na budowę dwóch rond pod „Perłą” i Szpitalem, a dotychczas tego nie zrobili. Jednak zakres remontu obejmuje wiele innych robót, które do dzisiaj nie zostały zrobione, a ich wykonanie jest absolutnie niezależne od budowy rond. Chodzi o mosty przy „Perle” i Szkole nr 2, chodniki, oświetlenie uliczne i docelową nawierzchnię asfaltową na całym odcinku. Wydaje się, że te roboty powinny być skończone do końca lutego 2018 r., jak przewiduje umowa.

Oczywiście zwrócimy się z zapytaniem w tej sprawie do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie. O czym Państwa będziemy na bieżąco informować.

 

 

O jeden most za daleko i o jeden metr za wysoko…

Bubel czy nie bubel? Takie pytanie zadają od kilku dni redakcje w całej Polsce. Chodzi o most w Krynicy-Zdroju przy ul. Rzeźnianej, który z jednej strony kończy się urokliwym „zeskokiem” o pokaźnej wysokości. Na zdjęciach widać, że nie jest on wystarczająco zabezpieczony przed upadkiem pieszego czy rowerzysty, który zechce się nim przeprawić. Co dziwne sprawę mostu nagłośnił jeden z krynickich portali Internetowych, którego właściciel od 2014 r. zwykle sprzyjał burmistrzowi Reśce i jego ekipie. Przy okazji można zaobserwować, że zdjęcia mostu umieszczone na tym portalu są zadziwiająco podobne do tych, które przesłał tajemniczy „czytelnik” do portalu sadeczanin.info. Portal sądeczanin.info wykorzystał je w artykule „Zbudowali w Krynicy most, na który nie da się wejść” link: http://sadeczanin.info/gospodarka/zbudowali-w-krynicy-most-na-ktory-jeszcze-nie-da-sie-wejsc. Czy to dalszy ciąg dziwnych rozgrywek wewnątrz krynickiego magistratu?

Na razie te rozważania zostawiamy i wracamy do tajemniczego mostu.

Burmistrz Reśko uspokaja, że wszystko jest w porządku i zgodnie z jego planem. Że droga jest trochę niżej od mostu… to nic. Drogę się podniesie. Kiedyś. Tzn. przed wakacjami, bo Reśko już planuje, że niedługo podpisze umowę na dofinansowanie podniesienia tej drogi. Pieniądze rzekomo ma wyłożyć Unia Europejska.

Rodzi się jednak kolejne pytanie. Jeśli podniesie się drogę do poziomu mostu to jak będą wjeżdżać na swoje posesje mieszkańcy pobliskich budynków? Czy pan Burmistrz zafunduje im taki trochę większy próg zwalniający? Oczywiście z troski o ich bezpieczeństwo. Na zdjęciach widać, że kilka metrów dalej jest skrzyżowanie - czy skrzyżowanie też będzie podniesione?

Z niecierpliwością czekamy na dalsze efekty przedwyborczej „ofensywy inwestycyjnej” Burmistrza Reśki.

 

Ciekawostki, czyli kącik Pinokia

Fragment artykułu w sądeczanin.info: „Kładka nie jest budowlanym bublem - uspokaja burmistrz [Dariusz Reśko]. - Znajduje się 70 cm nad poziomem drogi, bo to wynika z przepisów przeciwpowodziowych. W drugim etapie inwestycji drogę będziemy tak profilować, żeby z kładki na drogę można było płynnie zjechać. Wszystko ma być gotowe przed wakacjami.”

Nasz redakcyjny mierniczy udał się w teren i zmierzył wysokość „zeskoku”. Wynik: od 110 cm do 115 cm nad poziomem drogi! Ciekawe, czy burmistrz Reśko osobiście mierzył wysokość "zeskoku", jeśli tak, to jakiej miary używał?

Żeby było jeszcze ciekawiej, w dzisiejszym artykule w Gazecie Krakowskiej, burmistrz przesunął termin zakończenia całości prac na koniec lipca przyszłego roku. Zaledwie w ciągu czterech dni Dariusz Reśko wydłużył termin uruchomienia mostu o miesiąc. W tym tempie na koniec października 2017 r. termin oddania może płynnie przeskoczyć na „po wyborach”.

 

Co by tu jeszcze…, czyli kącik racjonalizatora 

W perspektywie najbliższych wielu miesięcy obiekt ten wyglądał będzie jak na zdjęciach. Trochę szkoda, że wybudowany za ciężkie (i nasze!) pieniądze most nie da się wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem. W związku z tym Redakcja ogłasza konkurs na najlepszy pomysł zagospodarowania tego „prawie-mostu” do czasu dostosowania otaczającego krajobrazu do tego obiektu. Jako pierwsi zgłaszamy propozycję by zrobić z mostu wielofunkcyjny obiekt sportowy. Naszym zdaniem nadaje się on idealnie do trenowania wyjścia z progu adeptów skoków narciarskich. Od strony ul. Ebersa można urządzić idealny najazd na „skocznię”. Być może dzięki temu w Krynicy narodzi się talent na miarę Małysza czy Stocha? Trzeba tylko rozebrać mur za drogą robiąc dłuższy zeskok. Ale myślimy, że Pan Burmistrz poradzi sobie z tak banalnym wyzwaniem! Czekamy na Wasze propozycje!

 

 

 

Nadchodzi zapaść krynickiego handlu ?

Spacerując ulicą Kraszewskiego, czyli główną arterią komunikacyjną Krynicy, nie sposób nie zauważyć licznych witryn sklepowych ozdobionych napisem „do wynajęcia” lub „sprzedam”. Wiele tych pustostanów zachęca potencjalnych klientów od miesięcy. Od początku ulicy Kraszewskiego tj. od Deptaku w stronę Muszyny na odcinku zaledwie kilkuset metrów zauważyliśmy kilkanaście takich pustych sklepów. Te kilkanaście pustych lokali mogłoby funkcjonować tworząc kilkadziesiąt miejsc pracy, a Gminie przynosić dodatkowe korzyści podatkowe. Prawie w każdej kamienicy wzdłuż głównych ulic zlokalizowany jest sklep, kawiarnia czy inny punkt usługowy. Często lokale te należą do wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni czy Gminy. Wynajem takich pomieszczeń stanowi dla tych instytucji źródło pokaźnego dochodu. W przypadku wspólnot mieszkaniowych wynajem pozwala obniżyć czynsze ich członkom.

Dlaczego więc lokale stoją puste?

Nie od dzisiaj jednak wiadomo, że małym sklepom bardzo trudno konkurować z supermarketami czy galeriami handlowymi, dlatego w trosce o nie należy bardzo ostrożnie zgadzać się na budowę kolejnych takich obiektów.

Jaką politykę w sprawie handlu prowadzi krynicki włodarz?

Burmistrz dr Dariusz Reśko sprzedał najcenniejszą gminną działkę z kinem Jaworzyna. Zrobił to dla ratowania budżetu, po tym, jak lekką rączką, zadłużył gminę do kwoty niemal 40 mln zł. Teraz w miejscu kina Jaworzyna najprawdopodobniej powstanie kolejna galeria handlowa. Obiekt tego typu, w takim miejscu, spowoduje dramatyczne pogorszenie sytuacji małych handlarzy. Zyski z handlu zamiast zostawać w ręku kryniczan, wyjadą sobie wraz z właścicielem galerii. Co prawda gmina otrzyma dodatkowe pieniądze z podatku od nieruchomości – może nawet kilkaset tysięcy złotych – zachodzi obawa, że ostateczny rachunek będzie dla Krynicy niekorzystny.

Pan burmistrz powinien pamiętać, że interes Krynicy nie postrzega się tylko przez pryzmat możliwości doraźnego załatania coraz większych dziur w budżecie. Interes Krynicy to również dobrobyt jej mieszkańców. Jeżeli padnie handel w wykonaniu rodzimych przedsiębiorców to, w dłuższej perspektywie, kłopoty z tego powodu będzie miał również budżet Gminy.

 

 

 

 

 

Wizerunkowa katastrofa burmistrza Reśki

Właśnie zakończył się regionalny etap plebiscytu „Najpopularniejszy Wójt i Burmistrz Małopolski 2017”. Ta odsłona miała wyłonić najpopularniejszych samorządowców, którzy zmierzą się w wielkim wojewódzkim finale.

Gminę Krynica-Zdrój reprezentował niegdyś najpopularniejszy burmistrz w Małopolsce - dr Dariusz Reśko. Wiele osób oczekiwało, że w tym roku dr Reśko powróci do wielkiej formy sprzed lat, udowadniając, że jest liczącym się graczem w nadchodzących wyborach samorządowych.
Po zakończeniu głosowania okazało się jednak, że dr Dariusz Reśko otrzymał tylko dwa (2)  głosy poparcia i nie awansował do rundy finałowej.

Nie pomogła nawet wymyślna grafika, przygotowana na potrzeby kampanii w Internecie, zachęcająca do głosowania na burmistrza Reśkę.

Źródło: http://www.gazetakrakowska.pl/plebiscyty/a/najpopularniejszy-wojt-i-burmistrz-malopolski-ziemia-nowosadecka-wyniki,12459996/

 

Od Redakcji:

Dr Dariusz Reśko czterokrotnie zwyciężał w plebiscytach w latach 2011-2014. Począwszy od roku 2015 coś zaczęło się psuć w obszarze popularności krynickiego włodarza. Poniżej przedstawiamy wyniki (ilość oddanych głosów na Dariusza Reśkę) z poszczególnych lat:

2011 r. – 1310

2012 r. – 2746

2013 r. – 1227

2014 r. – 1723

2015 r. – 114

2016 r. – 2

2017 r. – 2

W 2014 r. wybuchł skandal związany z kulisami esemesowych zwycięstw Dariusza Reśki. Wielkim cieniem na oszałamiające sukcesy popularności dra Reśki z lat 2011-2014, położyło się wyznanie osoby, która miała „seryjnie” wysyłać SMS-y na Dariusza Reśkę za pieniądze, które miał jej dać zastępca burmistrza Tomasz Wołowiec.

Po tym skandalu popularność Reśki już się nie odbudowała, a wielość oddanych głosów w latach 2016-17 można rozpatrywać w kategoriach złośliwego żartu z kandydata.

O kulisach plebiscytowej popularności dra Dariusza pisaliśmy tutaj:

http://krynica-fakty.pl/component/k2/item/222-niepopularny%602016.html

http://krynica-fakty.pl/component/k2/item/189-ju%C5%BC-niepopularny.html

foto: grafika przygotowana przez organizatora dla Dariusza Reśki na potrzeby internetowej kampanii promocyjnej.

 

 

 

Śladami naszych interwencji. Pobicie z Reśką w tle.

Wracamy do tematu pobicia Łukasz Klimka podczas spotkania wyborczego burmistrza Dariusza Reśki w 2014 r. O sprawie pisaliśmy tutaj http://www.krynica-fakty.pl/przeglad-prasy/item/165-gangsterska-kampania-wyborcza.html

Przypominamy przebieg wydarzeń feralnego wieczoru. Przedszkole na ul. Reymonta w Krynicy, gdzie odbywa się wiec wyborczy Reśki. Przed drzwiami stoją „ochroniarze”:

- Tomasz Wołowiec – zastępca burmistrza,

- Stanisław L. ojciec wysoko postawionego miejscowego policjanta,

- Dawid Ś. trener i zawodnik sztuk walki. Był on już bohaterem naszego artykułu http://krynica-fakty.pl/component/k2/item/218-%E2%80%9Esportowiec-z-krynicy-zdroju-w-areszcie-grozi-mu-10-lat-wi%C4%99zienia%E2%80%9D.html .

Prasa donosi, że właśnie rozpoczyna się jego proces przed Sądem Okręgowym w Nowym Sączu http://sport.interia.pl/mma/news-dawid-s-oskarzony-o-czerpanie-korzysci-z-nierzadu-grozi-mu-1,nId,2442090

- Janusz H. pracownik gminnej jednostki MOSiR, kulturysta i trener sztuk walki (w tym Dawida Ś.),

- Krzysztof W. właściciel agencji reklamowej świadczącej usługi m.in. Gminie Krynica-Zdrój,

 

Marian Klimek, ojciec Łukasza nie został wpuszczony na otwarte (!) wyborcze spotkanie dra Dariusza Reśki. Udział uniemożliwili mu wyżej wymienieni dżentelmeni. Poproszony przez ojca o filmowanie incydentu Łukasz Klimek, dziennikarz TV Beskid, został brutalnie zaatakowany i pobity. Grożono mu również zniszczeniem sprzętu, którym rejestrował zajście.

Dla niektórych wyda się to szokujące, ale sprawa skończyła się skierowaniem do sądu aktu oskarżenia przeciwko… Łukaszowi Klimkowi!. Oskarżono go m.in. o wybicie zęba pokrzywdzonemu Stanisławowi L. tj. o ciężkie uszkodzenie ciała.

Na szczęście sąd w dwóch instancjach uznał, że Łukasz Klimek jest niewinny. Wyrok jest prawomocny.

Należy jednak zwrócić uwagę na ustalenia sądów odnośnie okoliczności tego zdarzenia zamieszczone w pisemnych uzasadnieniach wyroków.

Sąd pierwszej instancji bezspornie ustalił, że to Stanisław L. zaatakował Łukasza Klimka uderzając go. Do ataku przyłączyły się dwie osoby, które zadawały mu ciosy. Janusz H. przytrzymywał w tym czasie Mariana Klimka uniemożliwiając mu pomoc synowi. Sąd przyjął również, że ząb, który rzekomo miał wybić Łukasz Klimek w rzeczywistości był rozchwiany w wyniku zaawansowanej paradontozy - choroby, która, w skrajnych przypadkach, powoduje samoistną utratę zębów.

Sąd nie dał wiary zeznaniom Stanisława L. na temat przebiegu zdarzenia. Niewiarygodne, zdaniem sądu, były zeznania Tomasza Wołowca, Krzysztofa W., Janusza H., i Dawida Ś., którzy twierdzili, że to Łukasz Klimek sprowokował Stanisława L. Sąd nie uwierzył również w zeznania tych osób, gdy twierdzili, że Łukasz Klimek uderzał i kopał Stanisława L. W konkluzji sąd podkreślił, że bezspornie agresorem był Stanisław L., a Łukasz Klimek odpierał bezprawny zamach i działał w obronie koniecznej.

 

Sąd drugiej instancji podkreślił, że działający wspólnie Tomasz Wołowiec, Krzysztof W., Janusz H., Dawid Ś. i Stanisław L. uniemożliwili Marianowi Klimkowi udział w zaplanowanym i jawnym spotkaniu wyborczym. Grupa ta nie miała żadnych uprawnień do interweniowania! Zdaniem sądu okoliczności wskazują, że grupa „ochroniarzy” składała swoje zeznania z zamiarem celowego zniekształcenia zdarzenia i obciążenia Łukasza Klimka!!!

Sąd apelacyjny podtrzymał w całej rozciągłości ustalenia sądu pierwszej instancji, że agresorem był Stanisław L. ze wspólnikami, a rzeczywistą ofiarą jest Łukasz Klimek.

 

Materiał wideo z zajścia: https://www.youtube.com/watch?v=nQcukh2LW6w

Artykuły wszystkie

Najnowsze komentarze

Licznik

641946
Dzisaj
Wczoraj
W tym tygodniu
Zeszły tydzień
This Month
Last Month
All days
60
147
447
187698
3610
4503
641946
Your IP: 18.232.147.215
Server Time: 2019-04-24 14:21:39

Copyright © krynica-fakty.pl