A+ A A-
16 Wrz

Jerzy Szyszka ofarą Anonimowych Kłamców

Jerzy  Szyszka ofiarą Anonimowych Kłamców

Zakończyła się sprawa sądowa Szyszka vs MOSiR o zwolnienie ze stanowiska dyrektora tej jednostki.

Zawarto ugodę, na mocy której Jerzy  Szyszka:

- Nie dostanie żadnego odszkodowania (ze wskazanej przez niego wartości przedmiotu sporu wynika, że chodziło o 88,8 tys. zł), ponieważ od daty zwolnienia dyscyplinarnego do końca września był na zwolnieniu chorobowym, a co za tym idzie, MOSiR cofając zwolnienie dyscyplinarne pokryje tylko pierwsze 14 dni wynagrodzenia za okres zwolnienia chorobowego, za pozostałe ponad 4 miesiące świadczenie wypłaci ZUS. Kolejny raz anonimowi kłamcy z Krynica-Faktu bezczelnie kłamią o kilkudziesięciu tysiącach złotych odszkodowania dla Jerzego Szyszki od MOSiR-u.

- Wróci do pracy nie na stanowisko dyrektorskie tylko na szeregowe, a co za tym idzie będzie otrzymywał połowę dotychczasowej (dyrektorskiej) wypłaty.

- 27 lutego 2020 roku przejdzie na emeryturę.

- Przeprosił burmistrza za swoją nielojalność będąc dyrektorem MOSiR i wyraził z tego powodu skruchę, co zostało uwiecznione w formie pisemnej.

 

Dobrze, że ta sprawa zakończyła się, bo wykorzystywano ją jak i samego J. Szyszkę do politycznych ataków na burmistrza Piotra Rybę, używając argumentów kłamliwych, które jak się w sądzie okazało nie miały nic wspólnego z prawdą. I ten wątek sprawy chcemy dzisiaj omówić. 

Zacznijmy od początku, czyli od 6 maja tego roku kiedy to były dyrektor MOSiR otrzymał „dyscyplinarkę”. Dowiedzieliśmy się, że podejmowane były próby rozmów, aby załatwić sprawę „po męsku” w zaciszu gabinetu. Miał ponoć dostać propozycję dokładnie taką, jaką ostatecznie otrzymał w sądzie, to jest: dopracowanie do emerytury, ale nie jako dyrektor tylko szeregowy pracownik. Niestety na rozmowę się nie stawił, dlatego wypowiedzenie dostał pocztą.

I tu zaczyna się akcja Anonimowych Kłamców związanych z facebookowym profilem krynica-faktu. Rozpętali oni burzę o rzekome bezprawne działanie burmistrza Piotra Ryby i utwierdzali  pana Jerzego Szyszkę w przekonaniu, że nie powinien dogadywać się, tylko iść do sądu bo wygraną ma w kieszeni. Wmawiano mu też, że zostanie przywrócony na stanowisko dyrektora i jeszcze otrzyma spore odszkodowanie. Jak czas pokazał nic takiego się nie stało, a były dyrektor MOSiR-u z całej sprawy wyszedł mocno poobijany... Nie znamy wszystkich szczegółów, jednak naszym zdaniem stał się On narzędziem brudnej gry przeciwko burmistrzowi Rybie, a jego los tak naprawdę nikogo nie obchodził.

Smaczku sprawie dodaje fakt, że pełnomocnikiem procesowym Jerzego Szyszki był Marcin Król (brat byłego dyrektora Centrum Kultury Wojciecha Króla), który w latach 2014 i 2018  był pełnomocnikiem komitetu wyborczego Dariusza Reśki. Przypadek?

Komentarze  

 
+8 #1 Wyborca 2019-09-17 09:58
O fajnie że temat został wyjaśniony. Bo pan Z z faktu krynica do końca nie wie jak sprawa wyglądała po rozprawie i pisze te bzdury. Szkoda że nie był tak skory do pisania jak rządy sprawowali Panowie Resko Wolowiec i Studniarze.
Cytować
 
 
+2 #2 Darek 2019-09-18 11:20
Dziwię się Jurkowi, że dał się tak wmanipulować w gierki anonimowych szczekaczy.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Ze względu bezpieczeństwa musieliśmy wprowadzić zabezpieczenie Anty Spamowe

Netykieta

to zbiór zasad savoir-vivre obowiązujących w dyskusjach na naszej stronie, nie przestrzeganie tych zasad wiąże się z nie opublikowaniem komentarza.

Kod antyspamowy
Odśwież

Artykuły wszystkie

Najnowsze komentarze

Licznik

699800
Dzisaj
Wczoraj
W tym tygodniu
Zeszły tydzień
This Month
Last Month
All days
1559
201
2493
243549
2493
7166
699800
Your IP: 100.26.176.182
Server Time: 2019-12-05 20:32:33

Copyright © krynica-fakty.pl